Turyści szukają tu ładnych kadrów, a znajdują wystawione na ulicy worki i kubły. Poniedziałkowy poranek na Floriańskiej to dla wielu przyjezdnych szok, ale dla biznesów to jedyny moment na sprzątanie po weekendzie. Zamiast bałaganu, widać tu precyzyjną logistykę: śmieci muszą zniknąć z ulicy, zanim wypełnią ją tłumy. To, co turyści biorą za bałagan, to w rzeczywistości precyzyjnie zaplanowana akcja. Przedsiębiorcy …

