
Mieszkańcy Krakowa zwracają uwagę na duże skupiska owadów pojawiające się nad Wisłą. Urząd Miasta wyjaśnia, że chodzi o muchówki z rodziny ochotkowatych, a ich obecność ma związek z warunkami panującymi obecnie w rzece.
Za masowe pojawienie się owadów odpowiadają przede wszystkim niewielki przepływ Wisły, nagromadzenie materii organicznej w jej dnie oraz wysokie temperatury. Takie warunki sprzyjają rozwojowi większej liczby pokoleń muchówki w ciągu roku.
Najprawdopodobniej są to ochotkowate z gatunku Chironomus plumosus. Obecna sytuacja ma utrzymywać się do czasu wyraźnego jesiennego ochłodzenia. Podobne zjawisko może występować także w kolejnych latach, szczególnie podczas wyjątkowo ciepłych okresów.
Nie da się ich po prostu usunąć
Urząd Miasta Krakowa nie ma wpływu na dynamikę populacji tych owadów. Warto także zaznaczyć, że Wisłą zarządza Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie.
Ograniczenie występowania ochotkowatych wymagałoby radykalnych zmian w ekosystemie rzeki oraz w sposobie jej użytkowania. Same owady są częścią tego środowiska. Pomagają w procesie oczyszczania rzeki z biogenów, a jednocześnie stanowią pokarm dla wielu zwierząt, w tym szczególnie chronionych nietoperzy.
Światło przyciąga owady
Na ich obecność w określonych miejscach wpływa również światło. Muchówki są szczególnie wabione przez światło białe oraz znajdujące się blisko niebieskiej części widma. Obojętne pozostają dla nich najczęściej ciepłe barwy zbliżone do czerwonej.
Urząd Miasta zwraca uwagę na duże zanieczyszczenie światłem w rejonie ul. Nadwiślańskiej. Źródła światła są tam aktywne nie tylko nocą, ale również w środku dnia.
Jednym z rozwiązań, które mogłoby ograniczyć wabienie owadów, byłaby zmiana koloru elewacji, szczególnie od strony Wisły, na ciemniejsze. Taką zmianę można byłoby przeprowadzić przy okazji remontów.
Te artykuły mogą Cię zainteresować:
Pokazaliśmy asfalt na Strzelców. ZDMK odpowiedział, co dalej z nawierzchnią
Darmowe kanapki, drożdżówki i woda. Każdy potrzebujący może skorzystać

