
Kilkadziesiąt przesyłek wyruszyło z Krakowa w kierunku Warszawy. Ich nadawcy chcą zwrócić uwagę premiera na problemy, które od dłuższego czasu dotyczą mieszkańców miasta.
Akcję zorganizował ruch miejski Akcja dla Krakowa. Pocztówki zostały nadane w urzędzie pocztowym przy ul. Węgierskiej na Starym Podgórzu. To właśnie z tą częścią miasta organizatorzy wiążą jeden z tematów, o których chcą przypomnieć rządowi.
Stare Podgórze jest jedną z trzech dzielnic, w których skupia się około 80 proc. ofert najmu krótkoterminowego w Krakowie.
Joanna Malita-Król z Akcji dla Krakowa zwraca uwagę na różnicę między liczbą ofert wykrytych przez miasto a tymi, które można znaleźć w internecie. Według przedstawionych przez nią danych miejska ewidencja obejmuje nieco ponad 3 tys. ofert, podczas gdy w sieci ma być ich od 10 do 12 tys.
„To są tylko szacunki, bo prawdopodobniej jest jeszcze gorzej” – komentuje Joanna Malita-Król. Jej zdaniem może to oznaczać, że nawet dwie na trzy oferty znajdują się w szarej strefie.
W Krakowie przybywa najmu krótkoterminowego
Maciej Fijak, radny dzielnicy Podgórze i działacz Akcji dla Krakowa, wskazuje również na tempo zmian. Z danych, na które powołuje się organizacja, wynika, że liczba noclegów w najmie krótkoterminowym wzrosła w Krakowie w latach 2023–2025 o 41 proc.
To drugi wynik w Europie po Rzymie. Dla porównania, w Barcelonie wzrost wyniósł 21,6 proc. Działacze twierdzą, że rosnąca liczba mieszkań przeznaczanych na krótki najem ogranicza ofertę dla osób szukających lokalu na dłużej. Wskazują przy tym na rosnące koszty najmu długoterminowego.
„Ludzie, którzy próbują zakładać rodzinę często przeznaczają już niemal całą jedną pensję na wynajęcie niewielkiego mieszkania. Mieszkań budowanych przez miasto czy państwo nie widać, za to kolejne połacie Krakowa pożerane są przez AirBnB” – mówi Maciej Fijak.
Chodzi także o opłatę turystyczną
Drugi temat, który znalazł się wśród postulatów organizatorów akcji, to opłata turystyczna. Według Mateusza Kupiniaka z Akcji dla Krakowa jej brak oznacza dla Krakowa utratę od 100 do nawet 200 mln zł rocznie.
Jak przekonuje, pieniądze te mogłyby zasilić miejski budżet. Wśród przykładów podaje kilka krytych pływalni, dziesięć parków takich jak ten przy ul. Karmelickiej albo 570 tys. mkw. nowych chodników. Kupiniak zwraca też uwagę na koszty związane ze sprzątaniem miasta po turystach i pracą służb porządkowych. Zdaniem organizatorów obecnie w dużej części ponoszą je mieszkańcy Krakowa.
Akcja dla Krakowa chce, aby w najbliższych miesiącach zostały znowelizowane przepisy dotyczące najmu krótkoterminowego oraz opłaty turystycznej. Wysłane do Warszawy pocztówki mają zwrócić uwagę premiera na oba problemy.
Te artykuły mogą Cię zainteresować:
Popularne miejsce w Krakowie będzie nieczynne. Jest komunikat
Bagry latem z perspektywy drona. Na wodzie aż roi się od żaglówek i nie tylko [ZDJĘCIA]
Przebudowa Alei Przyjaźni. Od środy zamknięty odcinek i zmiany tras autobusów









