
Pasażerowie krakowskiej komunikacji miejskiej zwracają uwagę na powtarzające się sytuacje, w których niektórzy seniorzy domagają się zwolnienia jednego, konkretnego siedzenia, choć w pojeździe dostępnych jest wiele innych. Problemem ma być nie tylko samo żądanie, ale również sposób, w jaki bywa ono wyrażane.
Ustępowanie miejsca osobom starszym od lat pozostaje jedną z podstawowych zasad dobrego wychowania. W opisywanych przypadkach nie chodzi jednak o sytuacje, w których senior nie ma gdzie usiąść. Według relacji pasażerów zdarza się, że wolnych miejsc jest kilka, a mimo to dochodzi do konfliktu, ponieważ starsza osoba chce zająć właśnie jedno, wybrane przez siebie siedzenie.
Najczęściej są to miejsca ogólnodostępne, z których może korzystać każdy pasażer. Nie mowa więc o siedzeniach oznaczonych jako przeznaczone dla osób starszych, z niepełnosprawnościami czy kobiet w ciąży.
Niepotrzebne nerwy
Takie sytuacje niejednokrotnie kończą się wymianą zdań. Zdarza się, że prośba o ustąpienie miejsca szybko przeradza się w pretensje, podniesiony ton, a nawet obraźliwe komentarze kierowane pod adresem młodszych osób. Według relacji świadków wyzwiska mają padać również wobec osób niepełnoletnich.
Tego rodzaju zachowania budzą coraz większe emocje. Część pasażerów podkreśla, że nie ma problemu z ustąpieniem miejsca osobie, która rzeczywiście go potrzebuje. Kontrowersje pojawiają się wtedy, gdy przedmiotem sporu staje się wyłącznie konkretne siedzenie, mimo że w pojeździe pozostają inne wolne miejsca.
Problem pokazuje, że kultura podróżowania komunikacją miejską opiera się nie tylko na przestrzeganiu przepisów, ale również na wzajemnym szacunku. Życzliwość i uprzejmość powinny obowiązywać wszystkich pasażerów, niezależnie od wieku.
Te artykuły mogą Cię zainteresować:
Żart na lotnisku w Krakowie kosztował go podróż. 59-latek nie odleciał do Dublina
Kierowca MPK zauważył zagubione dziecko. Szybka reakcja zakończyła poszukiwania
Jedna z najstarszych świątyń Krakowa w remoncie. Prace już się rozpoczęły [ZDJĘCIA]



