
Zgubiony plecak mógł zakończyć wakacyjną wycieczkę sporym stresem. Dzięki szybkiej reakcji straży miejskiej udało się jednak odnaleźć pozostawione rzeczy i przekazać je właścicielowi jeszcze przed wyjazdem z Krakowa.
Chwila nieuwagi wystarczyła, by jeden z uczestników półkolonii zostawił plecak przy pomniku Adama Mickiewicza na Rynku Głównym. W środku znajdowały się m.in. telefon i kurtka. Problem zauważono dopiero wtedy, gdy autokar z grupą był już w drodze powrotnej.
Po otrzymaniu zgłoszenia dyżurny Straży Miejskiej skontaktował się z operatorem monitoringu. Kamery szybko potwierdziły, że plecak nadal leży we wskazanym miejscu. Na Rynek skierowano patrol, który zabezpieczył pozostawione rzeczy.
Nie skończyło się jednak na ich odnalezieniu. Strażnicy uzgodnili z opiekunką półkolonii miejsce spotkania z autokarem. Pojazd zatrzymał się przy ul. Konopnickiej, gdzie patrol przekazał plecak jego właścicielowi.
Cała akcja zakończyła się szczęśliwie. Chłopiec odzyskał swoje rzeczy jeszcze przed opuszczeniem Krakowa.
Te artykuły mogą Cię zainteresować:
Z tym problemem krakowscy strażacy mierzą się niemal każdego dnia



