
Pasażer jednego z rejsów do Krakowa zakończył podróż mandatem. Jeszcze w trakcie lotu jego zachowanie wymagało reakcji załogi, a po wylądowaniu na lotnisku w Balicach na pokład weszli funkcjonariusze Straży Granicznej.
Załoga samolotu lecącego ze Szwajcarii zwróciła się o pilną pomoc do Straży Granicznej z powodu zachowania jednego z podróżnych. Mężczyzna nie stosował się do wydawanych poleceń i używał wulgarnego języka.
Mandat po przylocie do Krakowa
Po zatrzymaniu maszyny przy terminalu do samolotu weszli funkcjonariusze Zespołu Interwencji Specjalnych Straży Granicznej Pasażer opuścił pokład i pod ich nadzorem udał się do hali przylotów, gdzie przeprowadzono dalsze czynności.
Podczas interwencji mężczyzna wykonywał wydawane polecenia. W związku z tym funkcjonariusze nie stosowali wobec niego środków przymusu bezpośredniego.
Sprawa zakończyła się nałożeniem na pasażera mandatu karnego. Funkcjonariusze nie podają jaka to była kwota.
Te artykuły mogą Cię zainteresować:
To największa zmiana w komunikacji miejskiej Krakowa od lat [INFORMATOR]
Przepływa wpław 942 km Wisłą. W Krakowie wspierają go policjanci



