![Chcą unieważnienia referendum w Krakowie. Do sądu złożono obszerny protest [ZDJĘCIA]](https://cowkrakowie.pl/wp-content/uploads/2026/06/konferencja4-1240x822.jpg)
Do Sądu Okręgowego w Krakowie wpłynął protest referendalny dotyczący referendum przeprowadzonego 24 maja 2026 roku. Jego autorzy wskazują na naruszenia ciszy referendalnej w internecie i przekonują, że skala aktywności w mediach społecznościowych mogła mieć wpływ na frekwencję, od której zależała ważność głosowania.
Informację o złożeniu protestu przekazano podczas dzisiejszej, 3 czerwca konferencji z mediami.
Protest dotyczy działań prowadzonych w sieci
Autorzy protestu koncentrują się na aktywności internetowej prowadzonej w czasie ciszy referendalnej. Wśród wskazywanych działań znalazły się materiały profrekwencyjne, publikacje zachęcające do udziału w referendum, płatne reklamy, wpisy w mediach społecznościowych, a także treści rozpowszechniane w lokalnych grupach mieszkańców.
Celem protestu jest wykazanie, że działania prowadzone w okresie obowiązywania ciszy referendalnej mogły przyczynić się do zwiększenia frekwencji i wpłynąć na ważność referendum.
Frekwencja miała kluczowe znaczenie
Według przedstawionych danych do udziału w referendum uprawnionych było 587 637 osób. W głosowaniu uczestniczyło 176 228 mieszkańców, co przełożyło się na frekwencję wynoszącą 29,99 proc.
Wymagany próg ważności referendum wynosił 158 555 głosujących. Oznacza to, że został przekroczony o 17 673 osoby.
Autorzy protestu zwracają uwagę, że w referendum odwoławczym frekwencja ma znaczenie rozstrzygające, ponieważ decyduje o ważności całego procesu. W ich ocenie działania profrekwencyjne prowadzone podczas ciszy referendalnej wymagają szczególnej oceny.
Setki plików i blisko 800 stron dokumentacji
Do protestu dołączono rozbudowany materiał dowodowy dotyczący aktywności internetowej odnotowanej w czasie ciszy referendalnej. Zabezpieczona dokumentacja obejmuje 401 unikalnych plików zgromadzonych w 72 folderach i podfolderach. Łączny rozmiar materiału wynosi 3,99 GB.
Wśród przekazanych dokumentów znalazły się 72 pliki DOCX zawierające opisy dowodów, liczące łącznie 787 stron. Dołączono również 16 plików wideo o łącznym czasie trwania 2 godzin, 15 minut i 39 sekund. Pozostałe materiały obejmują między innymi zrzuty ekranów, grafiki oraz dane tabelaryczne.
Raport analityczny dotyczący zasięgów w mediach społecznościowych został opracowany 3 czerwca i ma zostać dołączony do akt sprawy na etapie postępowania sądowego.
Analiza objęła okres ciszy referendalnej
Przedstawiona analiza dotyczy okresu od 23 maja 2026 roku od godziny 00:00 do 24 maja do godziny 20:59. Dane po zamknięciu lokali wyborczych nie zostały uwzględnione.
Według przedstawionych wyliczeń w tym czasie odnotowano między innymi 2 561 wzmianek w serwisie X, które wygenerowały 3 797 644 wyświetlenia oraz 112 940 interakcji.
W serwisie YouTube analiza objęła 16 materiałów wideo z 429 029 wyświetleniami i 450 919 interakcjami. Wskazano również na 9 832 wzmianki na Facebooku, 116 publikacji na TikToku oraz aktywność odnotowaną na portalach internetowych. Według autorów opracowania aktywność w sieci zaczęła wyraźnie wzrastać po godzinie 14. Najwyższy poziom interakcji podczas głosowania odnotowano o godzinie 20, kiedy liczba interakcji miała wynieść 21 501.
Osobny wątek dotyczy płatnych reklam
Jednym z głównych elementów protestu są płatne reklamy emitowane w ekosystemie Meta.
Według zabezpieczonych danych podczas ciszy referendalnej aktywnych było osiem kampanii reklamowych kierowanych do odbiorców z Krakowa w grupie wiekowej od 18 do 65+. Łączny zasięg reklam oszacowano na 501 357 kont, natomiast liczba wyświetleń miała wynieść od 280 do 350 tysięcy.
Wśród kampanii wymieniono między innymi reklamy „Co irytuje mieszkańców?” oraz kilka wersji przekazu „Idź na Referendum!”. Wskazano także reklamy odnoszące się do Aleksandra Miszalskiego.
Według autorów protestu część reklam została usunięta przez Meta z powodu naruszenia zasad dotyczących reklam związanych z wyborami lub polityką.
Wskazują na możliwy wpływ na frekwencję
Autorzy protestu przedstawili również szacunki dotyczące możliwego wpływu reklam internetowych na liczbę uczestników referendum.
Do analizy wykorzystano model opisany w badaniu Bar, Pröllochs i Feuerriegel opublikowanym w 2025 roku w PNAS Nexus. Na jego podstawie oszacowano, że same reklamy Meta mogły odpowiadać za około 18 973 dodatkowych uczestników referendum.
Jak wskazano podczas konferencji, wartość ta odpowiada 107 proc. rzeczywistej nadwyżki ponad próg ważności referendum, która wyniosła 17 673 głosujących.
Różne formy aktywności w czasie ciszy
Materiał dowodowy obejmuje między innymi bezpośrednie wezwania do udziału w referendum, komunikaty profrekwencyjne, przypomnienia o trwającym głosowaniu, informacje o godzinach otwarcia lokali, publikacje kart do głosowania, wpisy dotyczące frekwencji, organizowanie transportu do komisji oraz materiały publikowane w lokalnych grupach mieszkańców.
W dokumentacji znalazły się również rolki, krótkie filmy, grafiki generowane przy użyciu sztucznej inteligencji oraz powtarzalne serie publikacji zamieszczanych przez tych samych użytkowników.
Sąd oceni zasadność protestu
Autorzy protestu podkreślają, że sprawa dotyczy nie tylko referendum przeprowadzonego w Krakowie, ale również funkcjonowania zasad ciszy referendalnej w mediach społecznościowych.
Przedmiotem postępowania ma być ocena, czy doszło do naruszeń ciszy referendalnej, jaki był ich charakter oraz czy mogły mieć wpływ na frekwencję i ważność referendum.
Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie sąd.
Te artykuły mogą Cię zainteresować:
Przy Moście Dębnickim koniec spaceru. Bulwar Rodła zamknięty [ZDJĘCIA]
Ten park w Krakowie bardziej przypomina las niż miejski skwer. Zdjęcia z lotu ptaka
Zabytkowe tramwaje ponownie wyjadą na ulice Krakowa. Wraca Krakowska Linia Muzealna









