
Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski zdecydował o natychmiastowym wypowiedzeniu umowy dorożkarzowi prowadzącemu działalność na Rynku Głównym.
To reakcja na bulwersujące nagranie z Pajęczna, na którym utrwalono przemoc wobec konia. Miasto potwierdziło, że mężczyzna widoczny na filmie świadczył usługi dorożkarskie w Krakowie.
„Nie ma i nie będzie mojej zgody na przemoc wobec zwierząt. Dobrostan koni i bezpieczeństwo zwierząt muszą być priorytetem, a nie pustym zapisem w regulaminie. W takich sprawach nie będzie taryfy ulgowej” – podkreślił prezydent Krakowa.
Decyzja o wypowiedzeniu umowy została podjęta po potwierdzeniu tożsamości mężczyzny widocznego na nagraniu. Kraków zaznacza, że zawierając umowy cywilnoprawne z przedsiębiorcami oczekuje najwyższych standardów opieki nad zwierzętami oraz nieposzlakowanej opinii.
Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich zabrało głos
Do sprawy odniosło się także Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich. Organizacja wydała oświadczenie, w którym stanowczo odcięła się od wszelkich działań godzących w zdrowie i godność zwierząt.
„Incydent który miał miejsce, nie wydarzył się w związku z naszą pracą na Rynku Głównym w Krakowie. Podchodzimy do koni z troską i poszanowaniem. Nie ma i nie będzie naszej zgody na zachowania takie jak przywoływanym dziś filmie” – przekazało stowarzyszenie.
Jednocześnie poinformowano o usunięciu mężczyzny ze Stowarzyszenia Dorożkarzy Krakowskich.
Te artykuły mogą Cię zainteresować:
Monitoring pomógł schwytać wandala w Krakowie. Niszczył elewacje kamienic
Kraków szykuje wielką rodzinną imprezę. Znamy szczegóły
Noc Muzeów 2026 w Krakowie. Będą dodatkowe kursy i zabytkowe linie



