
Duże ilości kwiatów zniknęły z łąki kwietnej przy ul. Stella-Sawickiego w Krakowie. Zarząd Zieleni Miejskiej opisał sytuację, w której kobieta ścinała rośliny nożem i wynosiła całe ich naręcza.
Zarząd Zieleni Miejskiej podkreśla, że zerwanie pojedynczego kwiatka do wazonu nie jest problemem. Łąki kwietne cieszą się dużym zainteresowaniem mieszkańców właśnie ze względu na swój wygląd i bogactwo kolorów.
Inaczej oceniono jednak sytuację, do której doszło na łące przy ul. Stella-Sawickiego. Według relacji ZZM kobieta miała ścinać kwiaty nożem i wynosić je w dużych ilościach.
Podczas rozmowy tłumaczyła, że otrzymała zgodę na takie działanie. Inspektorka Zarządu Zieleni Miejskiej miała jednak odpowiedzieć, że nie przypomina sobie wyrażenia zgody na ścinanie i zabieranie kwiatów z tej lokalizacji.
ZZM odniósł się również do argumentu, że ścinanie roślin ma pomóc łące w rozkrzewieniu się. Zarząd Zieleni Miejskiej wyraził w tej kwestii wątpliwości, wskazując, że rozsianie nasion na obrusie nie przyniesie korzyści łące kwietnej znajdującej się przy ul. Stella-Sawickiego.
Profesjonalne przygotowanie
Kobieta była wyposażona w kamizelkę i nóż, co mogło sprawiać wrażenie profesjonalnie wykonywanej pracy. Zdaniem ZZM nie zmienia to jednak faktu, że takie postępowanie nie powinno mieć miejsca we wspólnej przestrzeni.
Miejska jednostka apeluje, by korzystać z uroków łąk kwietnych w sposób, który pozwoli cieszyć się nimi wszystkim mieszkańcom. W ocenie ZZM zabieranie dużych ilości kwiatów do domu lub przeznaczanie ich na sprzedaż nie służy temu celowi.
Te artykuły mogą Cię zainteresować:
Przed Galerią Krakowską powstanie arena siatkówki plażowej. Turniej startuje 4 czerwca
Tężnie solankowe pod lupą GIS. Są nowe zalecenia i ważne zmiany
Kraków może zaostrzyć przepisy. Chodzi o nocną sprzedaż alkoholu




