
Czy rzadsze koszenie trawników oznacza większe ryzyko kleszczy? To pytanie wraca regularnie zwłaszcza tam, gdzie zmienia się podejście do utrzymania miejskiej zieleni. Odpowiedzi przez trzy lata szukał zespół z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Badania prowadzono na Kampusie 600-lecia Odnowienia UJ w Krakowie. W ramach projektu „Kosić czy nie kosić?” wyznaczono 72 poletka i zastosowano różne schematy koszenia od intensywnego, nawet 12 razy w sezonie, po koszenie raz w roku i raz na dwa lata.
Z biegiem czasu różnice między nimi stały się wyraźne. Trawniki zaczęły wyglądać inaczej, ale zmiany dotyczyły też tego, co mniej widoczne, funkcjonowania całego ekosystemu. To właśnie w takich warunkach sprawdzano m.in. obecność kleszczy.
Są wnioski
Wniosek nie jest jednoznaczny. Kleszcze pojawiały się zarówno na terenach koszonych rzadko, jak i tam, gdzie trawa była przycinana często. Sam reżim koszenia nie przesądza więc o ich występowaniu. To ważne, bo właśnie obawa przed kleszczami pojawia się najczęściej w dyskusjach o ograniczaniu koszenia w miastach. Wyniki badań pokazują, że zależność nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać.
Eksperyment miał jednak znacznie szerszy zakres. Naukowcy analizowali roślinność, liczebność różnych grup owadów, aktywność organizmów glebowych oraz różnorodność bakterii i grzybów. Sprawdzano także właściwości gleby, warunki temperaturowo-wilgotnościowe i poziom zanieczyszczeń, w tym obecność metali ciężkich i substancji ropopochodnych.
Na tej podstawie sformułowano wnioski dotyczące samego koszenia. Zbyt częste zabiegi nie sprzyjają glebie, odsłonięta powierzchnia szybciej się nagrzewa i traci swoje właściwości. Z drugiej strony całkowite zaniechanie koszenia również nie jest rozwiązaniem, bo sprzyja m.in. rozwojowi gatunków inwazyjnych.
Tak warto kosić trawę
Najlepiej sprawdza się podejście pośrednie. Rzadsze koszenie nie częściej niż raz w miesiącu oraz tzw. koszenie mozaikowe. W praktyce oznacza to pozostawianie fragmentów niekoszonych obok tych przyciętych. Taki układ sprzyja różnym organizmom i zwiększa bioróżnorodność.
W projekcie ważny był także głos użytkowników zieleni. Przeprowadzono zogniskowane wywiady grupowe z przedstawicielami sektora publicznego, organizacji pozarządowych, mieszkańcami oraz firmami zajmującymi się utrzymaniem terenów zielonych. Wśród najczęściej wskazywanych tematów pojawiały się nie tylko kleszcze, ale też alergeny, estetyka, poczucie „porządku”, gatunki inwazyjne i sposób strefowania koszenia.
Efektem prac jest również edukacyjna aplikacja „Kosić czy nie kosić?”. Zawiera materiały, mapy, quizy i interaktywne eksperymenty pokazujące m.in. wpływ częstotliwości koszenia na bioróżnorodność oraz zmiany przyrody Krakowa w kontekście urbanizacji.
Aplikacja pełni funkcję edukacyjną i wspiera decyzje dotyczące utrzymania zieleni. Więcej: https://kosicczyniekosic.wzks.uj.edu.pl/
Te artykuły mogą Cię zainteresować:
Wzrost rejestracji bezrobotnych w Krakowie. Najnowsze dane z rynku pracy
Pierwszy taki zabieg w Polsce wykonany w Krakowie. Nowa metoda zmienia leczenie
Ignorują czerwone światło i wjeżdżają na tory. Niebezpieczne sceny w Krakowie i Balicach



