Przedsiębiorcy o masterplanie: po kolejnym spotkaniu więcej obaw niż nadziei. „To krok wstecz”

mat. prasowe
Przedsiębiorcy o masterplanie: po kolejnym spotkaniu więcej obaw niż nadziei. „To krok wstecz”

W miniony czwartek w Klastrze Innowacji Społeczno-Gospodarczych Zabłocie 20.22 odbyło się spotkanie wiceprezydenta Krakowa Stanisława Mazura z przedsiębiorcami z rejonu Rybitw i Płaszowa. W spotkaniu uczestniczyło około 50 przedstawicieli firm. Tematem była najnowsza wersja masterplanu dla tego obszaru – dokumentu, który w ocenie przedsiębiorców może doprowadzić do systemowego wypychania przemysłu z Krakowa. Konkretnie propozycje zmian zaproponowane przez przedsiębiorców zostały zignorowane.

reklama

Więcej mieszkań kosztem przemysłu

Podczas prezentacji przedstawiciele miasta zaprezentowali najnowszą wersję masterplanu. Jak podkreślali przedsiębiorcy, dokument przewiduje kolejne rozszerzenie terenów zabudowy mieszkaniowej i mieszkaniowo-usługowej kosztem funkcji przemysłowej. To kolejna wersja, która pogarsza sytuację przedsiębiorców. Mieszanie funkcji mieszkaniowej z przemysłową doprowadzi do nieuniknionych konfliktów, w których biznes będzie z góry na przegranej pozycji – wskazał Remigiusz Tytuła z Fundacji Klaster Rybitwy. Szczególne kontrowersje wzbudziło dopuszczenie zabudowy mieszkaniowej w odległości ok. 200 metrów od oczyszczalni ścieków Płaszów, która – jak podkreślano – generuje ogromne uciążliwości, zwłaszcza odorowe.

reklama

„Historia zatacza koło”

Przedstawiciele firm przypomnieli, że podobne decyzje planistyczne w przeszłości prowadziły do wypychania przedsiębiorstw z Krakowa. Przedstawiciel firmy Motorol wskazał, że przedsiębiorstwo już raz musiało przenieść działalność z innych części miasta z powodu konfliktów z zabudową mieszkaniową. Wtedy miasto wskazało Rybitwy jako teren przemysłowy. Teraz grozi nam powtórka tej samej sytuacji – podkreślono. Podczas dyskusji przedsiębiorcy wielokrotnie wskazywali na brak spójności polityki przestrzennej miasta. Podkreślano m.in., że obowiązujący plan miejscowy Płaszów-Rybitwy z 2012 roku (wchodzący w życie w 2013 r.) zakładał funkcję przemysłową, natomiast już w 2014 roku nowe studium zmieniło kierunek zagospodarowania.

Zagrożone inwestycje i miejsca pracy

Przedsiębiorcy alarmowali, że planowane zmiany mogą skutkować odpływem firm z Krakowa. Poprzednio działaliśmy w okolicach Matecznego, zmienił się plan i miasto wskazało nam ten teren.  Zainwestowaliśmy na Rybitwach ponad 100 mln zł i planujemy kolejne 150 mln. Działamy na rzecz społeczności lokalnej – z własnych środków wybudowaliśmy m.in. drogę. Jeśli funkcja przemysłowa zostanie ograniczona, przeniesiemy działalność poza Kraków – wskazał współwłaściciel Ateneum Adam Zegiel.

Podobne obawy wyrażali przedstawiciele innych firm, podkreślając, że obecny kierunek zmian stanowi dla nich egzystencjalne zagrożenie. Wg danych Klastra Rybitwy, opartych na sprawozdaniach KRS, firmy z rejonu Rybitw i Płaszowa generują blisko 10 mld zł rocznych przychodów oraz zapewniają około 20 tys. miejsc pracy. Przedsiębiorcy podkreślają, że nie można ignorować tych faktów. – Do dziś miasto przedstawiło tylko jedną część równania czyli co i za pomocą jakich środków chce za kilkadziesiąt lat osiągnąć, ale nie mówi od kosztach firmach, miejscach pracy i utraconych podatkach – mówili przedsiębiorcy. Zwracano także uwagę na pobierane dekadami podatki które kompletnie nie były reinwestowane na tym obszarze, a spowodowana tym zaniechaniem degradacja wskazywana jest teraz jako jeden z argumentów zmian. 

Brak konkretów i realnych propozycji

Przedstawiciele biznesu wskazywali na brak konkretnych rozwiązań ze strony miasta – zarówno w zakresie relokacji, jak i ewentualnych odszkodowań. Nie widzimy żadnego postępu merytorycznego. Po kolejnych konsultacjach jest tylko gorzej – podkreślił przedstawiciel firmy Miki Recykling. Zwracano uwagę, że propozycje przeniesienia działalności, m.in. do obszaru Nowa Huta Przyszłości, mają na razie charakter deklaratywny i nie zawierają szczegółów. Od lat działamy na tym terenie, inwestujemy setki milionów złotych, płacimy wielomilionowe podatki, a miasto nagle zmienia zasady gry, nie uwzględniając naszej obecności  – wskazywali przedsiębiorcy. Zwracali uwagę, że choć masterplan ma charakter dokumentu kierunkowego, to zgodnie z deklaracjami władz miasta jego założenia zostaną włączone do planu ogólnego Krakowa. W ich ocenie oznacza to, że na kolejnym etapie możliwości wprowadzania zmian będą znacząco ograniczone, co już dziś budzi poważne obawy o przyszłość firm działających na tym obszarze.

Konflikty nieuniknione

Przedsiębiorcy ostrzegali, że dopuszczenie zabudowy mieszkaniowej w bezpośrednim sąsiedztwie zakładów przemysłowych doprowadzi do nieuniknionych konfliktów społecznych. Jeżeli obok naszych hal powstaną bloki mieszkalne, po kilku latach będziemy zmuszeni przenieść działalność poza Kraków – wskazywali uczestnicy spotkania. Zwracano uwagę na doświadczenia z innych części miasta, gdzie podobne sytuacje kończyły się likwidacją działalności gospodarczej.

Spór o kierunek rozwoju Krakowa

Władze miasta argumentowały, że masterplan ma na celu uporządkowanie chaosu przestrzennego oraz rozwój tzw. „miasta bliskiego”, łączącego funkcje mieszkaniowe i miejsca pracy. Podkreślano również potrzebę budowy nowych mieszkań oraz zatrzymania młodych mieszkańców w Krakowie. Jednocześnie przedstawiciele miasta zapewniali, że nie dążą do likwidacji przedsiębiorstw, a zmiany mają być procesem rozłożonym w czasie – nawet do 2050 roku. Deklarują też chęć utrzymania a nawet zwiększenia ilości miejsc pracy na tym terenie. Niestety nie padł żaden konkretny argument ani nie został przedstawiony żaden mechanizm, który miałby służyć temu celowi.

Brak zaufania do władz miasta

W trakcie spotkania wybrzmiał także problem niskiego poziomu zaufania przedsiębiorców do władz miasta. Wiarygodność miasta w stosunku do biznesu jest bardzo niska. Zbyt wiele razy nasze razy nasze uwagi były ignorowane – mówili uczestnicy spotkania. Przedsiębiorcy podkreślali, że choć słyszą zapewnienia o ochronie miejsc pracy, to zapisy planistyczne prowadzą do zupełnie przeciwnych skutków.

Przedsiębiorcy apelują o:

  • zachowanie przemysłowego charakteru Rybitw i Płaszowa,
  • ograniczenie funkcji mieszkaniowej w bezpośrednim sąsiedztwie zakładów,
  • przedstawienie realnych mechanizmów ochrony istniejących firm i  miejsc pracy,
  • uwzględnienie ekonomicznej roli tego obszaru dla Krakowa.

Zdaniem uczestników spotkania obecny kształt masterplanu wymaga gruntownej rewizji, aby uniknąć wieloletnich konfliktów i odpływu przedsiębiorstw z miasta.

Te artykuły mogą Cię zainteresować:

Bezpieczeństwo i szkolenia dla mieszkańców. Kraków otwiera Cywilne Centrum Działań

Kraków doceniony w prestiżowym rankingu 2026

Gwiazda światowego formatu zagra w TAURON Arenie Kraków

reklama
Załaduj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności