
Wieczorem 1 marca policjanci z Nowej Huty rozpoczęli poszukiwania 12-letniego chłopca, który wyszedł z domu i nie poinformował nikogo, dokąd się udaje. Zaniepokojona matka zgłosiła jego zaginięcie po tym, jak nie była w stanie nawiązać z nim kontaktu.
Zgłoszenie wpłynęło do mundurowych w niedzielę od matki dziecka. Jak przekazała policjantom, jej syn przed godziną 20 wyszedł z mieszkania w Nowej Hucie w nieznanym kierunku. Chłopiec nie powiedział, gdzie się wybiera, a próby skontaktowania się z nim nie przyniosły rezultatu.
W trakcie prowadzonych poszukiwań pojawiła się informacja, że 12-latek mógł udać się do swoich dziadków mieszkających w rejonie Mistrzejowic. Policjanci natychmiast pojechali pod wskazany adres. Na miejscu potwierdzili obecność chłopca. Jak ustalono, 12-latek wyszedł z domu bez wiedzy matki i udał się do dziadków. Sytuacja miała związek z zakazem korzystania z jednej z popularnych aplikacji społecznościowych.
Chłopiec został przekazany pod opiekę matce.
Te artykuły mogą Cię zainteresować:
Nieudana kradzież w Krakowie. Holowane auto bez hamulców wjechało w samochód złodziei
Tłum fanów przed Bonarką w Krakowie. Youtuber spóźnił się na spotkanie ponad godzinę [ZDJĘCIA]
Aleksander Miszalski: „referendum to najlepsze co mogło mi się jako politykowi przytrafić”




