
Krakowscy mundurowi zatrzymali 40-letniego mężczyznę podejrzanego o posiadanie znacznych ilości narkotyków. Funkcjonariusze ujawnili nielegalne substancje w kilku miejscach na południu miasta. W działaniach brał udział także funkcjonariusz Służby Celno-Skarbowej wraz z psem służbowym.
Do zatrzymania doszło w środę, 11 marca. Kryminalni z komisariatu przy ul. Ćwiklińskiej pojechali w rejon Pychowic. Z informacji, które wcześniej trafiły do policjantów, wynikało, że może tam przebywać mężczyzna mający przy sobie nielegalne substancje.
Na jednej z ulic zauważyli osobę, którą wcześniej wytypowali w sprawie. 40-latek został wylegitymowany. Policjanci poinformowali go o powodach interwencji, po czym razem z nim udali się do jego mieszkania. Tam szybko pojawiły się pierwsze znaleziska. W trakcie przeszukania funkcjonariusze natrafili na foliowy worek z suszem roślinnym. W mieszkaniu znajdowały się również dwie sztuki broni pneumatycznej.
Kolejne rzeczy policjanci znaleźli już w piwnicy należącej do lokalu. Był tam worek z kolorowymi tabletkami, a także drugi z białą, zbryloną substancją.
Wsparcie Służby Celno-Skarbowej
W działaniach pomagał funkcjonariusz Służby Celno-Skarbowej z psem służbowym Suzi. Zwierzę wspierało policjantów podczas przeszukań i wskazywało miejsca, w których mogły być ukryte narkotyki.
Na tym jednak czynności się nie zakończyły. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że zatrzymany mężczyzna może przechowywać nielegalne substancje także pod innymi adresami w południowej części Krakowa. Policjanci sprawdzili więc jeszcze dwa miejsca. Jak się okazało trop był właściwy. W obu lokalizacjach pies służbowy wskazał miejsca ukrycia narkotyków. Podczas przeszukań zabezpieczono również telefony komórkowe i wagi elektroniczne.
Łącznie policjanci zabezpieczyli ponad 125 gramów marihuany, ponad 72 gramy ecstasy, prawie 30 gramów kokainy oraz blisko 3 gramy mefedronu.
40-latek został zatrzymany i usłyszał zarzut posiadania znacznych ilości narkotyków. Prokuratura zastosowała wobec niego dozór policyjny. Zgodnie z przepisami grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Te artykuły mogą Cię zainteresować:
Pościg za rowerzystą w Krakowie
Ukrainiec zatrzymany w Krakowie tuż po wyjściu z więzienia. Został deportowany
Mandat nawet 500 zł dla właścicieli psów. Kraków przypomina o obowiązku




