
Od 2 marca w Krakowie zacznie obowiązywać nowa taryfa za przejazdy komunikacją miejską. Największe emocje budzi likwidacja biletu 20-minutowego. Zastąpi go bilet 15-minutowy w cenie 4 zł (2 zł ulgowy).
Wśród pasażerów nie brakuje głosów sprzeciwu. Ich zdaniem skrócenie czasu przejazdu o pięć minut to realny problem w mieście, w którym ruch drogowy potrafi sparaliżować nawet krótkie odcinki tras.
„Nawet jednego przystanku”
Mieszkańcy wskazują konkretne miejsca. Pada przykład odcinka między Rondem Barei a przystankiem Miechowity. Według pasażerów są sytuacje, gdy w godzinach szczytu przejazd w tym rejonie trwa dłużej niż kwadrans. W praktyce oznacza to ryzyko, że bilet straci ważność jeszcze przed dotarciem do celu. To właśnie ta niepewność jak podkreślają podróżni budzi największe obawy.
Miasto przypomina, że bilety kupione przed wejściem w życie nowej taryfy należy wymienić na aktualne. Więcej o tym temacie pisaliśmy w naszym artykule.
Zmiana zacznie obowiązywać 2 marca. Pytanie, czy 15 minut wystarczy na spokojny przejazd przez zakorkowane ulice, pozostaje dziś jednym z najczęściej zadawanych przez pasażerów.
Te artykuły mogą Cię zainteresować:
Od poniedziałku drożej za jazdę bez ważnego biletu w Krakowie
Most Grunwaldzki może działać do 2038 roku. Potem wyburzenie?




