
Obcięte uszy, rana cięta na grzbiecie, uszkodzone łapki i wiele więcej obrażeń. Takiego królika znaleziono w Ogrodzie Kasztanowym Krakowian. Zwierzę jest już w dobrych rękach.
Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami opublikowało emocjonalny wpis z drastycznymi zdjęciami rannego królika (nie pokażemy ich w tym artykule).
Jak czytamy, w Ogrodzie Kasztanowym Krakowian przy ulicy Rakowieckiej kobieta zauważyła rannego małego królika. Którego stan zdrowia był tragiczny. Zwierzę trafiło do całodobowej lecznicy. KTOZ wymieniło obrażenia zwierzęcia. Aż się wierzyć nie chce, że ktoś potrafił wyrządzić taką krzywdę bezbronnej istocie.
Stwierdzono u królika urazy:
– obcięte uszy, linia cięć prosta, obcięte na podobnych wysokościach
– rana cięta na grzbiecie, duża ok. 3-4 cm, widoczna powieź i mięśnie
– rany na wargach
– prawa kończyna miedniczna złamana
– lewa kończyna zwichnięcie stawu skokowego
– kacheksja, wyczuwalne wszystkie kości, brak masy mięśniowej
– zaropiałe oczy
– odparzenia i zabrudzenia okolicy urogenitalnej
Wiek królika szacuje się na około 4-5 miesięcy. Jednak KTOZ podkreśla, że zwierzę jest tak wychudzone, że może być trochę starsze.
To skutki działań człowieka
„W lecznicy od razu zaczął jeść i pić, przemieszcza się samodzielnie ciągnąc za sobą tylne łapki. Maluch ma w sobie wolę życia. Lekarz nam przekazał, że rany wskazują na celowe działanie. To nie zwierzę go zaatakowało, a najprawdopodobniej człowiek wyrządził mu taką krzywdę.” – informuje KTOZ
Obecnie trwa walka o życie zwierzęcia i o uratowanie jego łapek.
Pod wpisem Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami pojawiło się mnóstwo komentarzy. Wiele osób zaznacza, że to musiał zrobić „Potwór” nie człowiek…
Te artykuły mogą Cię zainteresować:
Wieliczka. Ogromna wygrana w Lotto
Nietypowy ogródek w Krakowie przy ulicy Celarowskiej [ZDJĘCIA]




