
Do dramatycznego zdarzenia doszło w Parku Lotników Polskich w Krakowie. Agresywny pies zaatakował innego czworonoga. Niestety ranny jamnik nie przeżył. Policja zajmuje się sprawą.
Cała sytuacja została opisana w social mediach przez właściciela zaatakowanego jamnika. Do zdarzenia doszło po godzinie 13:30 w piątek, 13 lutego w rejonie placu zabaw przy Ogród Doświadczeń im. Stanisława Lema, niedaleko restauracji Malediwy.
„Moja partnerka spacerowała z naszym psem na smyczy, kiedy został on zaatakowany od tyłu przez psa w typie amstaffa/pitbulla Podczas próby obrony moja partnerka została ugryziona przez agresywnego psa. Właściciel podszedł spokojnie do swojego psa, zapiął go i bez słowa oddalił się w kierunku Tauron Areny (teren objęty monitoringiem). W żaden sposób nie przejął się zaistniała sytuacją.”
Dalej we wpisie pojawia się informacja, że tego starcia sześciomiesięczny jamnik nie przeżył.
Co na to policja?
Zwróciliśmy się do krakowskiej policji z prośbą o komentarz i informację, czy podejmowane są jakieś czynności. W rozmowie z kom. Piotrem Szpiechem, oficerem prasowym Komendy Miejskiej Policji w Krakowie usłyszeliśmy, że mundurowi otrzymali zgłoszenie o tym tragicznym zdarzeniu. Obecnie prowadzone są działania, by ustalić właściciela agresywnego psa, zabezpieczany jest m.in. okoliczny monitoring.
Te artykuły mogą Cię zainteresować:
Szpital w Krakowie potwierdza dengę u nastolatków. To groźna choroba przenoszona przez komary
Co to za samolot krąży dziś nad Krakowem? Odpowiadamy
Szpital Narutowicza otrzyma miliony. Miasto przygotowało plan pomocy



