Referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa. Miszalski zabrał głos

autor CowKrakowie.pl
Referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa. Miszalski zabrał głos

W Krakowie rozpoczęła się procedura związana z inicjatywą przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego oraz Rady Miasta. Komitet referendalny poinformował o starcie zbiórki podpisów mieszkańców. Do sprawy odniósł się także prezydent podczas konferencji prasowej zorganizowanej kilka godzin po ogłoszeniu inicjatywy.

reklama

Dzisiejsze zgłoszenie zamiaru przeprowadzenia referendum oznacza rozpoczęcie etapu zbierania podpisów. Dopiero po ich złożeniu i weryfikacji możliwe będzie podjęcie decyzji o ewentualnym głosowaniu. Na razie trwa organizowanie zbiórki wśród mieszkańców miasta.

reklama

Prezydent Krakowa ocenił, że inicjatywa ma charakter polityczny i jest próbą podważenia wyniku ostatnich wyborów samorządowych. Wskazywał, że zapowiedzi działań zmierzających do jego odwołania pojawiały się jeszcze przed zaprzysiężeniem. Mówił także o prowadzonej w ostatnich miesiącach kampanii krytycznej w przestrzeni publicznej, obejmującej plakaty, publikacje oraz inicjatywy medialne, które – jak stwierdził – miały na celu jego zdyskredytowanie. Zwracał uwagę na zaangażowanie polityczne części osób związanych z komitetem referendalnym oraz na koszty tych działań.

Jednocześnie prezydent podkreślił, że prace urzędu miasta są kontynuowane mimo rozpoczęcia procedury referendalnej. Dziękował mieszkańcom za otrzymywane sygnały wsparcia i deklarował dalszą realizację działań prowadzonych przez magistrat.

Co zarzucają prezydentowi Krakowa?

Inne stanowisko przedstawia komitet referendalny, który deklaruje, że inicjatywa ma charakter obywatelski i nie jest związana z żadną partią polityczną. Jej autorzy podkreślają, że łączy ich sprzeciw wobec kierunku polityki prowadzonej przez prezydenta i Radę Miasta, a nie wspólna przynależność partyjna. Wskazują również, że wśród inicjatorów są osoby o różnych poglądach, w tym takie, które w wyborach popierały ugrupowanie, z którego wywodzi się obecny prezydent.

Wśród głównych powodów rozpoczęcia procedury referendalnej komitet wymienia sytuację finansową miasta. Zwraca uwagę na wzrost zadłużenia Krakowa w ciągu niespełna dwóch lat oraz brak, według inicjatorów, niezależnego audytu finansów miasta. Wskazywane są także rosnące koszty obsługi długu, które – jak podają autorzy inicjatywy mają wpływać na podwyżki opłat ponoszonych przez mieszkańców. Krytycznie oceniana jest również rozbudowa struktur organizacyjnych urzędu.

Kolejna grupa zarzutów dotyczy stylu sprawowania urzędu i sposobu komunikacji prezydenta. Inicjatorzy wskazują, że aktywność medialna o charakterze rozrywkowym nie odpowiada, ich zdaniem, randze pełnionej funkcji i może wpływać na wizerunek miasta oraz zaufanie do instytucji publicznych.

Komitet odnosi się także do realizacji zapowiedzi wyborczych. Wskazuje na listę obietnic programowych, które – według autorów strony nie zostały dotąd zrealizowane lub zostały wdrożone jedynie częściowo. Wśród nich wymieniane są m.in. programy skierowane do studentów i młodzieży, inwestycje infrastrukturalne oraz rozwiązania dotyczące dostępności usług publicznych.

Pojawiają się również zastrzeżenia dotyczące polityki kadrowej w miejskich jednostkach oraz sposobu przeprowadzania konkursów na stanowiska. Inicjatorzy podnoszą, że jakość kadr w instytucjach miejskich ma bezpośrednie przełożenie na jakość usług świadczonych mieszkańcom.

To nie element sporu politycznego

Osobny wątek dotyczy zapowiedzi budowy metra. Komitet wskazuje na przesunięcie terminu rozpoczęcia prac oraz brak, w jego ocenie, jednoznacznego wskazania źródeł finansowania inwestycji. Zwraca także uwagę na powołanie kilku zespołów zajmujących się przygotowaniami do projektu.

Wśród argumentów pojawia się również kwestia standardów etycznych związanych z wcześniejszą działalnością gospodarczą prezydenta oraz korzystaniem przez jego spółki z pomocy publicznej w czasie pandemii. Inicjatorzy podkreślają, że nie formułują zarzutów o naruszenie prawa, lecz wskazują na wpływ takich okoliczności na poziom zaufania społecznego.

Komitet referendalny podsumowuje, że referendum traktuje jako narzędzie odpowiedzialności władz przed mieszkańcami, a nie element sporu partyjnego.

Na obecnym etapie dalszy bieg sprawy zależy od wyniku zbiórki podpisów. Jeśli inicjatorom uda się spełnić wymogi formalne, kolejnym krokiem będzie decyzja o przeprowadzeniu głosowania.

Te artykuły mogą Cię zainteresować:

Jest praca w UMK. Kandydaci mają czas na zgłoszenia do 4 lutego

Zakopianka. Dwóch kierowców BMW za nic miało obowiązujące przepisy

Kraków przed Gdańskiem i Wrocławiem

reklama
Załaduj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności