
Kraków nie zostanie sam z budową metra – to najważniejszy wniosek po wizycie wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza w krakowskim magistracie. Podczas spotkania z prezydentem Aleksandrem Miszalskim padły deklaracje, na które miasto czekało od lat: ma powstać specustawa i dedykowany mechanizm finansowy. Wicepremier „do kosza” wyrzucił też obecne plany trasy S7.
„Kraków jako drugie co do wielkości miasto w kraju zasługuje na własne metro” – stwierdził jednoznacznie wicepremier Kosiniak-Kamysz. Przyznał przy tym rację władzom miasta: „inwestycja jest tak gigantyczna, że samorząd nie jest w stanie sfinansować jej samodzielnie w krótkim czasie„.
Rozwiązaniem mają być „szczególne rozwiązania systemowe”. Rząd pracuje nad specjalną ścieżką prawną, czyli specustawą, która usunie bariery administracyjne blokujące budowę podziemnej kolei. Dodatkowo powstać ma mechanizm finansowy, który pozwoli miastu udźwignąć ten wydatek. Zdaniem wicepremiera, krakowski model wsparcia ma stać się wzorem dla innych polskich miast, które wciąż gonią Europę Zachodnią pod względem rozwoju transportu podziemnego.
Prezydent Aleksander Miszalski nie ukrywa, że to dla niego kluczowe wsparcie. Według niego deklaracje rządu to dowód, że wieloletnie przygotowania miasta do budowy metra zaczynają przynosić realne efekty. – To jasny sygnał, że prace były potrzebne – podkreślał prezydent, dodając, że metro to inwestycja o znaczeniu strategicznym dla całej metropolii.
S7: Żaden z sześciu wariantów nie jest ostateczny
Równie ważne informacje usłyszeli mieszkańcy protestujący przeciwko przebiegowi trasy S7 między Krakowem a Myślenicami. Wicepremier Kosiniak-Kamysz uciął spekulacje: żaden z sześciu dotychczasowych wariantów nie powinien być traktowany jako ostateczny.
Ministerstwo Obrony Narodowej, reprezentowane przez wicepremiera, zapowiedziało rozpoczęcie prac nad zupełnie nowymi koncepcjami przebiegu drogi. Mają one uwzględniać postulaty lokalnych społeczności, które głośno wyrażały swój sprzeciw wobec dotychczasowych propozycji. Według rządu głos samorządu musi być w tej sprawie decydujący, a obecne plany wymagają gruntownej zmiany, by realnie odpowiadać na obawy krakowian.
Te artykuły mogą Cię zainteresować:
Setki kontroli i deszcz mandatów w Krakowie. Policja prześwietliła przewóz osób


