Jakie zmiany czekają mieszkańców na Ruczaju?

materiały prasowe
Jakie zmiany czekają mieszkańców na Ruczaju?

Na które realizacje mogą liczyć mieszkańcy Ruczaju w nadchodzącym roku? Które miejsca wymagają jak najszybszej interwencji? Zgodnie z obowiązującym prawem Prezydent Miasta do 15 listopada ma czas na opracowanie projektu Budżetu na następny rok i przedstawienie go Regionalnej Izbie Obrachunkowej oraz Radzie Miasta.

reklama

Na które realizacje mogą liczyć mieszkańcy Ruczaju w nadchodzącym roku? Które miejsca wymagają jak najszybszej interwencji? Mówi o tym Piotr Rusocki, radny Dzielnicy VIII Dębniki i twórca profilu cozmienić.pl.

reklama

Potrzeby a możliwości

To, czego potrzebują mieszkańcy Ruczaju, a co realnie może znaleźć się w Budżecie, to dwie różne kwestie. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, jak konstruowany jest Budżet i jakie są jego możliwości. Te oczywiście nie są nieograniczone. – Przykładowo jedną z takich najpotrzebniejszych inwestycji z perspektywy mieszkańców jest obwodnica Skotnik i budowa trasy Humboldta. Jest to jednak zadanie, które nie ma szans na wejście do Budżetu samodzielnie. Póki co pojawiły się już co prawda pierwsze plany w postaci ogłoszenia przetargu na opracowanie koncepcji wielowariantowej, jednak realizacja tego zadania będzie możliwa zapewne dopiero w perspektywie kilku nadchodzących lat. Ogłoszenie postępowania w tej sprawie jest przewidziane na IV kwartał tego roku – mówi Piotr Rusocki.

Dlatego w tym momencie warto skupić się na zadaniach i problemach o nieco mniejszej skali, które jednak mają realną szansę na to, aby Prezydent i Radni się nad nimi pochylili. Zwłaszcza, że te drobne sprawy, mogą powodować naprawdę poważne utrudnienia.

Skrzyżowanie wymagające udrożnienia

W sierpniu 2022 roku oddano do użytku Trasę Łagiewnicką, która pod koniec swojego przebiegu przechodzi w ul. Rostworowskiego, która z kolei krzyżuje się z drogą główną – ul. Grota Roweckiego. Co sprawia, że skrzyżowanie to jest dla kierowców w najwyższym stopniu problematyczne? – Dojeżdżając do drogi głównej od strony ul. Rostworowskiego, chcąc skręcić w lewo – w kierunku Czerwonych Maków, brak jest sygnalizatora wskazującego na bezkolizyjny skręt. Jest tylko zwykły, z koniecznością ustąpienia pierwszeństwa. Takie oznakowanie powoduje, że kolizje drogowe zdarzają się tutaj wyjątkowo często. Uważam, że bezwarunkowy skręt w lewo jest w tym miejscu absolutnie niezbędny – podsumowuje Piotr Rusocki.

Jednocześnie radny komentuje ruch na Trasie Łagiewnickiej i jej przedłużeniu w godzinach szczytu – Całość ruchu samochodowego praktycznie stoi. Co istotne, nie byłyby tu wymagane jakieś większe nakłady inwestycyjne, a jedynie zastanowienie się inżynierów ruchu nad tym, jak można to skrzyżowanie udrożnić.

Brak lewoskrętów

Kolejną bardzo problematyczną kwestią jest brak lewoskrętów na ul. Kobierzyńskiej. Jak mówi Piotr Rusocki, ich zrobienie choćby w niektórych miejscach, z pewnością byłoby możliwe i miałoby znaczący wpływ na udrożnienie ruchu na jednej z głównych arterii komunikacyjnych w tej części miasta. – Lewoskrętów zdecydowanie brakuje szczególnie na odcinku od ul. Raciborskiej w kierunku ul. Zawiłej oraz na ul. Kobierzyńskiej w stronę ul. Miłkowskiego. W tym drugim przypadku, w mojej opinii jest to możliwe do realizacji, choć oczywiście wymagałoby analizy ze strony odpowiednich jednostek miejskich: inżynierów ruchu i pracowników ZDMK – mówi radny.

Niebezpieczne skrzyżowania

Na Ruczaju nie brakuje również problematycznych, niebezpiecznych skrzyżowań. Jednym z nich jest to, w którym wąska ul. Lubostroń dojeżdża do głównej arterii w tym regionie – ul. Kobierzyńskiej. Wzdłuż ul. Lubostroń nie ma chodników czy dojścia do przystanku autobusowego, a dodatkowo panuje na niej duże natężenie ruchu. Poruszanie się tutaj, zwłaszcza w godzinach szczytu, jest bardzo utrudnione. Już ponad dziesięć lat temu planowano tu budowę ronda – w związku z planami inwestora, który w bezpośrednim sąsiedztwie chciał zbudować market. Niestety, do realizacji inwestycji wówczas nie doszło.

Kilka lat temu ulica była co prawda remontowana, jednak prace zakończyły się kilkadziesiąt metrów przed samym skrzyżowaniem, które do dziś pozostaje zmorą zarówno pieszych, jak i kierowców, którzy chcąc włączyć się tu w ul. Kobierzyńską, z którą Lubostroń połączona jest pod bardzo ostrym kątem, muszą wyjeżdżać na ruchliwą ulicę. W przeciwnym wypadku nie mają możliwości zobaczenia nadjeżdżających samochodów. Zarówno mieszkańcy, Radni Dzielnicy, jak i wywodzący się z tego rejonu Radni Miasta są zgodni co do tego, że rondo w tym miejscu byłoby rozwiązaniem optymalnym. Upłynniłoby ruch, jednocześnie zwiększając poziom bezpieczeństwa.

W ubiegłym roku inwestycji w postaci budowy w tym miejscu ronda i wygodnej dla pieszych infrastruktury nadano ZRID, jednak projekt nie wszedł do Budżetu na rok 2024. W związku z tym ZDMK ponownie umieścił na liście rankingowej zadań wnioskowanych do Budżetu na 2024 rok zamierzenie inwestycyjne w zakresie realizacji robót budowlanych w tym miejscu – zapewnia Krzysztof Wojdowski z Zarządu Dróg Miasta Krakowa. Dla budowy ronda w miejscu problematycznego skrzyżowania uzyskane zostały już wszelkie wymagane decyzje administracyjne, a na opracowania projektowe i uzyskanie decyzji ZRID miasto wydało jak dotąd co najmniej kilkaset tysięcy złotych. Przystąpienie do realizacji tej inwestycji mogłoby odbyć się więc praktycznie od razu po zabezpieczeniu na nią środków. Niebawem dowiemy się , czy tym razem projekt wejdzie do Budżetu.

Niedaleko opisywanego wcześniej punktu jest też inne, bardzo problematyczne skrzyżowanie. Chodzi o miejsce, w którym tuż przed dołączeniem do ulicy głównej, Michała Bobrzyńskiego, krzyżują się ze sobą trzy równorzędne uliczki, z trzech różnych kierunków. Doprowadza to do wzajemnego blokowania się samochodów korzystających z tego skrzyżowania. – Rozwiązaniem w tej sytuacji mogłoby być udrożnienie wjazdu na łuku ul. Bobrzyńskiego, pomiędzy przerwami w ekranach, gdzie potencjalne zrealizowanie wjazdu i wyjazdu w znaczny sposób mogłoby udrożnić komunikację osiedla – uważa radny Piotr Rusocki.

Co znajdzie się w Budżecie?

Na kilka tygodni przed ogłoszeniem projektu Budżetu, można zastanowić się, które z opisanych inwestycji rzeczywiście się w nim znajdą. Część miejsc wymaga jedynie reorganizacji ruchu, pozostałe większych przedsięwzięć inwestycyjnych. To, które inwestycje znajdą się w Budżecie Miasta, będzie zależało od tego, na ile będzie to budżet o charakterze inwestycyjnym, a na ile tzw. „przetrwaniowym”.

Zdaniem Piotra Rusockiego satysfakcjonująca będzie sytuacja, w której choć jedno z opisanych miejsc doczeka się realizacji w przyszłym roku. – Na pewno nie ma szansy na to, żeby projekt Budżetu na nadchodzący rok objął wszystkie te miejsca. Jednak przez cały czas – jako Dzielnica – staramy się działać, aby nagłaśniać i w miarę możliwości te problemy rozwiązywać. Po to, żeby mieszkańcom Ruczaju mieszkało się tu lepiej – podsumowuje radny.

reklama
Załaduj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności