Czy w przyszłym roku powstanie długo wyczekiwane rondo na Ruczaju?

Materiały prasowe
Czy w przyszłym roku powstanie długo wyczekiwane rondo na Ruczaju?

Ulica Lubostroń na Ruczaju jest wąska, nie ma chodnika i panuje na niej duże natężenie ruchu. Poruszanie się po skrzyżowaniu z ulicą Kobierzyńską, główną arterią w tym regionie, jest w godzinach szczytu znacznie utrudnione, dlatego już dekadę temu planowano tu budowę ronda. Wtedy nie udało się doprowadzić projektu do końca. Istnieje jednak szansa, że stanie się to w tym roku.

reklama

Temat budowy ronda na obecnym skrzyżowaniu ulic Lubostroń i Kobierzyńskiej pojawił się już w 2014 roku, kiedy prywatny inwestor zaplanował w pobliżu budowę marketu. Wówczas plany nie zostały zrealizowane, a utrudnienia w komunikacji pozostały.

reklama

Zezwolenie jest, ale…

W 2022 roku projektowi „Rozbudowa ul. Lubostroń w Krakowie na odcinku od budynku nr 3C do ul. Kobierzyńskiej wraz ze skrzyżowaniem Lubostroń/Kobierzyńska” nadano ZRID, czyli zezwolenie na realizację inwestycji drogowej. Co prawda projekt nie wszedł do tegorocznego Budżetu Miasta Krakowa, ale wciąż istnieje szansa, że uda się to podczas nadchodzącego uchwalania Budżetu na 2024 rok.

– W ubiegłym roku Zarząd Dróg Miasta Krakowa wystąpił z wnioskiem o zabezpieczenie stosownych środków w planach finansowych Miasta Krakowa na 2023 rok celem realizacji robót budowlanych w oparciu o opracowaną dokumentację projektową i uzyskaną decyzję o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej – tłumaczy Krzysztof Wojdowski z Zarządu Dróg Miasta Krakowa. – Pomimo tych działań, w przyjętym uchwałą Rady Miasta Krakowa budżecie na 2023 rok oraz w aktualnej Wieloletniej Prognozie Finansowej brakuje środków finansowych zabezpieczonych na kontynuację tej inwestycji. W związku z tym ZDMK ponownie umieści na liście rankingowej zadań wnioskowanych do budżetu na 2024 rok zamierzenie inwestycyjne w zakresie realizacji robót budowlanych – zapewnia Krzysztof Wojdowski.

Brak sygnalizacji i ograniczona widoczność

Dekadę temu sporządzono analizę natężenia ruchu na ulicach Lubostroń i Kobierzyńskiej. Wtedy przez to skrzyżowanie w godzinach szczytu przejeżdżało około tysiąc samochodów na godzinę. Eksperci uznali to miejsce za niebezpieczne z powodu braku sygnalizacji świetlnej oraz ograniczonej widoczności. Lubostroń dochodzi bowiem do Kobierzyńskiej pod ostrym kątem 45 stopni, natomiast przejeżdżające główną ulicą samochody nieustannie przekraczają dozwoloną prędkość o co najmniej 15 km/godz.

Pod tym względem od lat nic się nie zmieniło, a można powiedzieć, że jest nawet gorzej. Osiedli i ludzi przybywa, a w kwestii bezpieczeństwa mieszkańców jest po prostu źle – przyznaje Michał, przedsiębiorca mieszkający w tej okolicy. – Mówiąc obrazowo, żeby pojechać w lewo, w stronę Rynku, trzeba wyjechać nieco samochodem na ruchliwą ulicę, bo inaczej nie widać nadjeżdżających samochodów. Takie manewrowanie autem nie każdemu wychodzi najlepiej, co stwarza dodatkowe utrudnienia i frustruje innych kierowców. Przejechanie tędy od godziny 14.00 do mniej więcej 17.00 jest więc bardzo trudne.

Mieszkańcy i radni są zgodni

Zarówno radni, jak i mieszkańcy mówią w tej kwestii jednym głosem. – Przebudowa skrzyżowania jest priorytetem. Sam sposób włączenia ul. Lubostroń do Kobierzyńskiej generuje wiele niebezpiecznych sytuacji. Jeśli wziąć do tego pod uwagę natężenie ruchu, które z każdym rokiem jest tu coraz większe, sprawa staje się naprawdę poważna – przestrzega Piotr Rusocki, radny Dzielnicy VIII Dębniki i twórca profilu cozmienić.pl.

Kobierzyńska jest dla nas ulicą główną i większość ruchu odbywa się właśnie tam. Co prawda część osób z Osiedla Europejskiego jeździ dwupasmówką, jednak mieszkańcy chcący udać się do centrum, muszą codziennie z trudem włączać się do ruchu na Kobierzyńskiej, przy dużym utrudnieniu widoczności. Najgorzej jest wtedy, gdy trzeba zawieźć dzieci do szkoły lub na dodatkowe zajęcia i pojechać w stronę miasta. Auta jeżdżą tu zbyt szybko, a przecież jakoś trzeba włączyć się do ruchu. Powstanie ronda bardzo ułatwiłoby nam życie – mówi Weronika, mieszkanka Ruczaju. 

Konieczna inwestycja

Ruczaj nieustannie się rozwija, w okolicy pojawiają się nowe bloki, a z roku na rok zagęszczenie ludności na tym terenie narasta, co jeszcze bardziej utrudnia kierowcom włączenie się do ruchu z wąskiej ulicy Lubostroń. – Temat „dokończenia” budowy tej ulicy faktycznie pojawił się już kilka lat temu. Po raz pierwszy wybrzmiał, gdy zakończono przebudowę ul. Lubostroń… kilkadziesiąt metrów przed skrzyżowaniem. Nie ukrywam, że sam byłem tym zaskoczony – mówi radny Piotr Rusocki.– Udało mi się wtedy zwrócić uwagę nowo wybranej Rady Miasta na konieczność sfinansowania inwestycji (kończyła się ważność pozwolenia na budowę). Po realizacji przebudowy ul. Lubostroń priorytetem była przebudowa ul. Czerwone Maki, która zakończyła się w zeszłym roku. Aktualnie pierwszorzędną sprawą jest więc powstanie ronda. Pilotuję ten temat i liczę na to, że uda się go wprowadzić już w tym roku do realizacji. Wierzę, że uda się przekonać radnych, bo ta inwestycja jest konieczna i trzeba zająć się nią niezwłocznie.

Rondo jest kompromisowym rozwiązaniem, jeśli chodzi o usprawnienie komunikacji na ul. Lubostroń i Kobierzyńskiej. Pozwoli na spowolnienie ruchu i sprawi, że będzie można płynnie włączać się w niego z każdej strony. Znacznie podwyższy też poziom bezpieczeństwa mieszkańców. Czy tak się stanie w przyszłym roku? Tego dowiemy się w listopadzie, kiedy zostanie ogłoszony Budżet Miasta Krakowa na kolejny rok.

reklama
Załaduj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności