Mieszkańcy Krakowa stracili pieniądze. Policja ostrzega!

Kolejni mieszkańcy Krakowa stracili pieniądze. Krakowska policja ostrzega przed oszustami.

Do pierwszego oszustwa doszło 23 listopada, 92-letni mieszkaniec Bieńczyc odebrał telefon, w słuchawce którego usłyszał głos mężczyzny podającego się za jego wnuka. Telefonujący oświadczył, że spowodował wypadek i poprosił o finansowe wsparcie, które pozwoli mu uniknąć więzienia. Starszy pan, nieufny wobec rozmówcy, oświadczył, że nie ma pieniędzy i nie może pomóc „wnukowi”. Pomimo odmowy po chwili do drzwi mieszkania 92-latka zapukał mężczyzna podający się za adwokata i oświadczył, że przyszedł po pieniądze dla swojego klienta. Następnie zadzwonił do „wnuka”, który przekonał dziadka, że może zaufać „adwokatowi” i dać mu oszczędności. Starszy pan przekazał mężczyźnie 30 tys. złotych. Kiedy zorientował się, że padł ofiarą oszustwa zgłosił sprawę na policję.

W bardzo podobny sposób co 92-latka, przestępcy oszukali 85-letnią mieszkankę Bieńczyc. Również 23 listopada br., w godzinach wieczornych tym razem w mieszkaniu starszej kobiety zadzwonił telefon. Kiedy seniorka podniosła słuchawkę usłyszała głos mężczyzny podającego się za jej syna. Mężczyzna był zapłakany, powiedział, że spowodował wypadek i przed więzieniem uratują go pieniądze seniorki, po które zgłosi się „policjant”. 85-latka zgodziła się pomóc, zgromadziła 20 tys. złotych i przekazała je „policjantowi”, który przyszedł do jej mieszkania. Kiedy starsza pani skontaktowała się z rodziną zorientowała się, że historia o wypadku syna została wymyślona, aby pozbawić jej oszczędności. Następnie 85-latka zgłosiła oszustwo krakowskim policjantom.

Załaduj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności