Mężczyzna był przemoczony i zdezorientowany. Na szczęście pomoc przyszła szybko

Dyżurny straży miejskiej przyjął zgłoszenie od ochroniarza budynku przy ul. Pachońskiego, że od jakiegoś czasu przed bramą Urzędu Celnego stoi przemoczony od deszczu mężczyzna. Zgłaszający stwierdził, że wszystko wskazuje na to, iż ma zaniki pamięci, dlatego bez pomocy służb, nie będzie w stanie wrócić do domu.

Gdy strażnicy przyjechali na miejsce, mężczyzna był pod opieką ochroniarza. Był zupełnie zdezorientowany, co do miejsca i czasu, ale dzięki szczątkowym danym, które udało się od niego uzyskać, ustalono jego adres zamieszkania, a także telefon do rodziny.

W trakcie rozmowy telefonicznej z żoną okazało się, że mąż choruje na alzheimera i od kilku godzin szuka go cała rodzina.

Strażnicy przewieźli mężczyznę do domu i przekazali pod opiekę żonie.

Załaduj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności