W Nowej Hucie kobieta wyrzuciła przez okno sporą sumę pieniędzy. To nie wszystko

W zeszłym tygodniu na terenie Krakowa dali o sobie znać oszuści. Seniorzy nie podejrzewając podstępu zaufali dzwoniącym do nich nieznanym rozmówcom i stracili swoje oszczędności.

7 lipca br. na telefon stacjonarny 73-letniej mieszkanki Nowej Huty zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta i poinformował kobietę, że przestępcy planują włamać się do jej mieszkania i ukraść jej oszczędności oraz inne wartościowe przedmioty, które znajdują się w jej mieszkaniu. Rzekomy policjant przekonał starszą kobietę, że zabezpieczy jej pieniądze i cenne rzeczy przed złodziejami w co 73-latka uwierzyła i nieświadoma zagrożenia spakowała swoje oszczędności w kwocie 11 tys. złotych, złotą biżuterię oraz monety kolekcjonerskie do reklamówki i wyrzuciła je przez okno, będąc przekonaną że gdy zagrożenie minie odzyska swoje rzeczy. Tak się jednak nie stało, gdyż fałszywy policjant nie nawiązał już kontaktu z seniorką. Wartość strat kobieta wyceniła na ponad 136 tysięcy złotych.

Do bardzo podobnego zdarzenia doszło dzień później, kiedy to do 72-letniej mieszkanki Ruczaju zadzwonił mężczyzna podający się za funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego. On również wmówił kobiecie, że przestępcy planują okraść jej mieszkanie i przekonał, że najlepszym rozwiązaniem będzie zabezpieczenie jej majątku przez jego współpracowników na czas prowadzonych działań. Ponadto zapewniał on kobietę, że jak tylko przestępcy zostaną zatrzymani, odzyska ona swój dobytek. 72-latka dała się namówić i spakowała do reklamówki pieniądze w kwocie ponad 3 tys. euro, 500 funtów brytyjskich oraz kolekcję złotej biżuterii i przekazała ją fałszywej policjantce, która zjawiła się  pod drzwiami jej mieszkania. W tym przypadku seniorka również była przekonana że kiedy zagrożenie minie odzyska swój dobytek, jednak i tym razem nikt się już nie odezwał. 

Niespełna dwa tygodnie temu miało natomiast miejsce oszustwo z wykorzystaniem metody ‘’na wypadek’’. Wówczas to 91-letni mieszkaniec Nowej Huty odebrał telefon od nieznajomej kobiety, która poinformowała go o rzekomym wypadku samochodowym, który spowodował jego syn. Miała w nim ucierpieć kobieta w ciąży. Według rozmówczyni syn mężczyzny potrzebował pieniędzy na zapłacenie kaucji. Oczywiście były to nieprawdziwe informacje, wymyślone przez oszustów. Instruowany telefonicznie przez kobietę senior, wierząc że pomaga swojemu synowi spakował pieniądze do reklamówki i przekazał osobie, która stawiła się po ich odbiór. Senior przekazał nieznajomej osobie 80 tys. złotych. Kiedy zorientował się, że został oszukany, skontaktował się z policjantami z Komisariatu Policji VIII w Krakowie.

Załaduj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności