Kobieta stała samotnie na chodniku i rozglądała się dookoła. Zainteresowali się nią strażnicy miejscy

Kilka minut przed północą strażnicy patrolujący os. Na Wzgórzach zauważyli staruszkę. Stała samotnie na chodniku i rozglądała się dookoła, jakby czegoś szukała. Strażnicy podeszli do niej, ale pomimo wielu prób nie udało im się ustalić, jak się nazywa, ani gdzie mieszka.

Kobieta miała problemy z koncentracją, a udzielane przez nią odpowiedzi, były pozbawione sensu. Ponieważ była zziębnięta, strażnicy zaproponowali jej, aby ogrzała się w radiowozie. Dopiero wtedy pokazała im dokumentację medyczną, na której widniały jej imię i nazwisko, a także miejsce zamieszkania (mała miejscowość pod Wadowicami).

Dzięki tym danym dyżurny ustalił numer komórkowy do córki, a następnie skontaktował się z nią telefonicznie. Okazało się, że staruszka jest już poszukiwana przez policję, a jej wizyta w Krakowie może mieć związek z siostrą, która mieszka na os. Na Wzgórzach.

Chwilę później strażnicy przewieźli ją do siostry, która przejęła nad nią opiekę.

Zobacz również:

Ta firma zatrudni w Krakowie 100 dodatkowych ekspertów IT

Załaduj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności