Chciał popełnić samobójstwo poprzez zaczadzenie się w samochodzie. Na czas przyjechała policja

We wtorek (15.03.22r.) mieszkanka powiatu myślenickiego zauważyła mężczyznę, który prawdopodobnie chciał popełnić samobójstwo poprzez zaczadzenie się w samochodzie gdyż z rury wydechowej miał poprowdzoną rurkę do kabiny. Kierowca jednak na widok świadka pośpiesznie odjechał z miejsca gdzie parkował. Na szczęście kobieta nie pozostała obojętna i poinformowała odpowiednie służby podając zapamiętany numer rejestracyjny.

Dyżurny myślenickiej policji dzięki temu ustalił właściciela pojazdu a tym samym miejsce zamieszkania niedoszłego samobójcy i wysłał na miejsce patrol. Okazało się, że mężczyzny nie ma w domu. Rano jak zwykle wyszedł do pracy, a rodzina nie zauważyła niczego niepokojącego. Szybko jednak potwierdziło się, że nie dotarł do miejsca zatrudnienia.
Policjanci rozpoczęli poszukiwania wiedząc, że liczyć może się każda sekunda. Sierżant Barbara Wróbel i sierżant Tomasz Kapturkiewicz postanowili sprawdzić rejon, w którym desperat widziany był po raz ostatni. Podczas sprawdzania terenu, w zaroślach zauważyli zaparkowany samochód osobowy. Gdy zbliżyli się do pojazdu, zauważyli, że  w środku znajduje się poszukiwany 46-latek. Mężczyzna był już nieprzytomny, a do zamkniętej kabiny cały czas z przewodu dostawały się spaliny. Mundurowi pomogli mężczyźnie, który jeszcze w ich obecności odzyskał przytomność, a następnie został zabrany karetką do szpitala.

W przypadkach zagrożenia ludzkiego życia liczy się przede wszystkim to, aby je ocalić, by zdążyć z pomocą na czas. Dlatego też, bez policjanci działają jak najszybciej w takich sytuacjach. Myśleniccy funkcjonariusze po raz kolejny dali przykład, że służą po to, by pomagać i chronić drugiego człowieka.  To jednak ich obowiązek. Słowa uznania należą się przede wszystkim kobiecie, która nie była obojętna wobec osoby w kryzysowej sytuacji.  

Fot. Policja

Załaduj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności