42-latek był zaskoczony wizytą policjantów

W miniony poniedziałek, krakowscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który w mieszkaniu ukrywał rzeczy pochodzące z kradzieży. Mężczyzna trudnił się głównie handlem kradzionymi rowerami. Zatrzymanemu grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Pod koniec sierpnia br. policjanci z Nowej Huty zatrzymali mężczyznę, którego podejrzewali o kradzież roweru. Wówczas mężczyzna nie chciał powiedzieć, co zrobił ze skradzionym jednośladem, wycenionym przez poszkodowanego na 4 tysiące złotych. Podejrzany 41-latek usłyszał zarzuty kradzieży. Po kilku tygodniach policjanci ustalili jednak, gdzie mógł trafić skradziony pojazd.

8 listopada br. kryminalni udali się do jednego z mieszkań w Nowej Hucie, gdzie według informacji miał mieszkać mężczyzna handlujący kradzionymi rowerami. Po przybyciu na miejsce, drzwi do lokalu otworzył zaskoczony wizytą funkcjonariuszy 42-latek. W trakcie przeszukania mieszkania, kryminalni znaleźli dwa jednoślady (w tym jeden przez nich poszukiwany), ramę rowerową oraz akcesoria rowerowe, pochodzące  z kradzieży. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do pobliskiego komisariatu. Łączna wartość odzyskanych przedmiotów opiewała na ponad 7 tysięcy złotych. Policjanci ustalili właścicieli pozostałych fantów znalezionych w mieszkaniu, którzy nie mieli problemu z rozpoznaniem swojej własności, pomimo że osoby odpowiedzialne za ich zniknięcie zdążyły przemalować rowery na inny kolor.

42-latek, który przechowywał łupy w swoim mieszkaniu, usłyszał zarzuty paserstwa. Mężczyźnie grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Trwa ustalanie osób odpowiedzialnych za kradzieże.

Fot. policja

Załaduj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności