Walka o życie mężczyzny w Krakowie

Dyżurny straży miejskiej odebrał zgłoszenie o treści ,,Przy Masarskiej, na klatce schodowej znajduje się mężczyzna. Jest cały czerwony, potrzebna jest pomoc”.

Na miejscu strażnicy zastali leżącego obok drzwi wejściowych 60-latka. Ponieważ nie reagował na bodźce bólowe i nie oddychał, bez chwili zwłoki funkcjonariusze przystąpili do działania.

Dobrze się złożyło, że byliśmy akurat w trzyosobowym składzie – gdy jeden z nas wzywał na miejsce ratowników, pozostała dwójka mogła już przygotowywać mężczyznę do resuscytacji. Potem wszystko potoczyło się według ustalonego planu. Czekając na przyjazd medyków, każdy z nas prowadził resuscytację zmieniając się co 2 pętle (2 x 30 ucisków). Dzięki takiej taktyce byliśmy przygotowani na długą reanimację, z zachowaniem dobrej jakości ucisków” – piszą o akcji strażnicy

Gdy na miejscu pojawili się ratownicy, to oni przejęli dalsze czynności ratunkowe. Godzinna reanimacja w końcu przyniosła oczekiwany skutek w postaci pierwszych oznak czynności życiowych.

Mężczyzna został zabrany do szpitala na obserwację.

Fot. SM

Załaduj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności