Policyjna zasadzka. Zatrzymano zaskoczonego 35-latka

W połowie grudnia ub.r. mieszkanka Nowej Huty złożyła na policji zawiadomienie o przywłaszczeniu przez nieznaną osobę jej telefonu komórkowego, wartego blisko 2 tysiące złotych, który pozostawiła w jednym z autobusów miejskich.

Policjanci prowadzili dochodzenie w tej sprawie. Przełom w sprawie nastąpił 20 lutego br., kiedy to do kryminalnych ponownie zgłosiła się kobieta. Poinformowała ona funkcjonariuszy, że tego dnia zadzwonił do niej mężczyzna, który oznajmił, iż posiada jej telefon komórkowy i zwróci go w zamian za kilkaset złotych. Funkcjonariusze wykorzystując sytuację, za pośrednictwem pokrzywdzonej, „ustawili” spotkanie z jej rozmówcą na dzień 22 lutego br. w godzinach popołudniowych, gdzie mało dojść do wydania telefonu za gotówkę. Niczego nie podejrzewający mężczyzna opisał jak wygląda i w co będzie ubrany, by kobieta mogła go łatwo rozpoznać gdy już się spotkają. Kiedy finalnie już miało dojść do wymiany, do akcji wkroczyli kryminalni, którzy zatrzymali zaskoczonego 35-latka i zabezpieczyli przywłaszczony telefon.

Po zakończonych czynnościach mężczyzna został przewieziony do policyjnej jednostki, gdzie usłyszał zarzut przywłaszczenia rzeczy znalezionej oraz oszustwa w celu zdobycia korzyści majątkowej. 35-latkowi za popełnione przestępstwa może grozić kara pozbawienia wolności do lat 8.

Załaduj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności