Szedł na Rynku Głównym ze znakiem drogowym

Patrol strażników miejskich usłyszał na Rynku Głównym imprezowicza, który szedł ze znajomymi i śpiewał. Nie było by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że mężczyzna niósł znak drogowy.

Jak informują strażnicy – mężczyzna dobry nastrój zawdzięczał imprezie urodzinowej, z której właśnie wracał. A znak? No, był na Karmelickiej, to sobie go ,,przytulił”. Interwencja zakończyła się 500 zł mandatem. A znak wrócił na swoje miejsce.

Załaduj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności