Przy policjantach chciał ukraść BMW. Po krótkim pościgu został zatrzymany

Kilka dni temu, w godzinach nocnych policjanci z Krakowa przeprowadzili działania weryfikujące ustalenia operacyjne dotyczące samochodowych złodziei. Tego dnia policjanci zaobserwowali, jak typowany o kradzieże mężczyzna wspólnie z inną osobą podjeżdża pod jedną z prywatnych posesji w Krakowie i próbuje się włamać do zaparkowanego tam BMW.

Kiedy przestępca zbliżył się do pojazdu z tzw. walizką, za pomocą której przechwytywany jest sygnał z kluczyka samochodu, kryminalni wkroczyli do akcji. Na ich widok przestępca rzucił się do pieszej ucieczki. Również jego wspólniczka odpaliła pojazd i odjechała z miejsca.

Podczas pościgów oboje szybko zostali schwytani przez funkcjonariuszy. Przy mężczyźnie policjanci znaleźli dwa urządzenia elektroniczne tzw. „walizki” stosowane do przełamania zabezpieczeń fabrycznych i uruchomienia samochodu, poprzez przechwycenie i wzmocnienie sygnału z kluczyka znajdującego się w domu. Zatrzymany 44-latek miał też przy sobie śrubokręt i latarkę oraz założone czarne gumowe rękawiczki.

Oboje zatrzymani usłyszeli zarzuty usiłowania kradzieży BMW. Dodatkowo mężczyzna usłyszał jeszcze zarzut kradzieży innego samochodu. Śledczy z zgromadzili bowiem materiał dowodowy dowodzący tego, że 44-latek w nocy z 19 na 20 października br. w województwie świętokrzyskim skradł Jaguara o wartości 250 tysięcy złotych. Czynów tych dopuścił się w warunkach recydywy wielokrotnej.

Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i tymczasowo aresztował 44-latka na okres trzech miesięcy. Z kolei wobec 26-latki prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, zakazu kontaktowania się z określonymi osobami oraz zakazu opuszczania kraju z zatrzymaniem paszportu. Multirecydywiście grozi do 15 lat więzienia, a jego wspólniczce do 10 lat pozbawienia wolności.

Fot. Policja

Załaduj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności