W Nowej Hucie mężczyzna włożył do kosza na śmieci 60 tys. złotych. To nie wszystko!

1 września br. w rejonie Nowej Huty telefon od oszusta określającego się mianem funkcjonariusza CBŚ usłyszał 70-letni emeryt. Rzekomy mundurowy poinformował szczegółowo o zagrożonej gotówce ulokowanej w jednym z oddziałów krakowskiego banku. Mężczyzna w słuchawce telefonu usłyszał –„… pracownicy banku są skorumpowani i posiadają podrobione dokumenty na Pana nazwisko, wiąże się to ze stratą oszczędności”. Senior długo nie zwlekając dokonał wypłaty gotówki w kwocie 60 tys. złotych, które to zgodnie ze wskazówkami umieścił … w koszu na śmieci. Kiedy mężczyzna zorientował się, że padł ofiarą oszustwa pieniędzy w koszu już nie było.

Podobna sytuacja miała miejsce 2 września br. kiedy to mężczyzna w wieku 75 lat w rejonie Bronowic na polecenie rzekomego funkcjonariusza krakowskiej policji, który poinformował go o prowadzonych działań mających na celu rozbicie grupy przestępczej przekazał w ręce fałszywego kuriera oszczędności na ponad 36 tys. złotych.
Kolejnego dnia, tj. 3 września br. w rejonie Nowej Huty wykorzystując ponownie legendę „na policjanta”, 90-letnia seniorka jednej z dzielnic spakowała oszczędności życia w worek na śmieci pozostawiając go … w altanie śmietnikowej. Według zapewnień mężczyzny określającego się funkcjonariuszem policji działanie miało na celu uniknąć zagrożenia dla oszczędności w związku z utratą dowodu osobistego.

Załaduj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności