Kolejny raz pomógł operator monitoringu w Krakowie

W centrum miasta został skradziony rower. Poszkodował zwrócił się strażników i poprosił ich o pomoc. Już po chwili obserwował z jadącego radiowozu ludzi na rowerach, mając nadzieję, że wspólnie odnajdą złodzieja. Niestety, nie udało się.

Mężczyzna zostawił strażnikom zdjęcie roweru i poszedł w swoją stronę.

Strażnicy przekazali zdjęcie na monitoring, mając nadzieję, że operatorzy coś wypatrzą. Na drugi dzień, po sprawdzeniu zapisu z kamer, okazało się, że jedna z nich zarejestrowała mężczyznę prowadzącego identyczny rower. To jednak wciąż było mało…

W pewnym momencie operator monitoringu dostrzegł tę samą osobę. Strażnicy dostali info, że opisywany mężczyzna właśnie idzie ulicą Wiślną. Gdy stanęli przed nim wydawał się zdenerwowany i zaskoczony, choć nie stracił rezonu. Zaczął kręcić, aż w końcu stwierdził, że dostał rower od kolegi.

Strażnicy doprowadzili mężczyznę na komisariat policji w Rynku Głównym i zadzwonili do poszkodowanego, informując go, że prawdopodobnie rower się znalazł. I faktycznie, gdy przyjechał na komisariat potwierdził, że to jego własność. W tej sytuacji podejrzany o kradzież pozostał w rękach policjantów.

Załaduj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności