Pies zaatakował strażników miejskich. Konieczne było użycie gazu

Pies zaatakował strażników miejskich. Konieczne było użycie gazu

Do zdarzenia doszło na Plantach Krakowskich, przy placu zabaw przy ul. Sarego. Strażnicy zauważyli biegnącego w ich stronę psa. Był bez kagańca, szczekał i warczał, wyraźnie zainteresowany widokiem mundurów. Gdy strażnicy przystanęli, podbiegł bardzo blisko próbując ugryźć jednego z nich.

reklama

Wtedy drugi ze strażników wyciągnął gaz pieprzowy i z bezpiecznej odległości skierował go w stronę psa, który spłoszony uciekł w stronę zieleńca. Tam podbiegł do kobiety z dzieckiem, która przez cały czas przyglądała się całej sytuacji, nie reagując. Jak gdyby nigdy nic zapięła go na smycz, nie zwracając uwagi na strażników.

reklama

Funkcjonariusze podeszli do niej i poinformowali ją o popełnionym wykroczeniu. Gdy okazało się, że nie posiada przy sobie żadnych dokumentów, poprosili ją o podanie danych ustnie, co uczyniła. Szybko okazało się, że są fałszywe. Strażnicy wezwali na miejsce patrol policji, a kobietę poinformowali o skierowaniu przeciwko niej wniosku o ukaranie do sądu.

Niezmiennie przypominamy i apelujemy:

Osoby wyprowadzające psy na spacer zobowiązane są do trzymania ich na smyczy, a psy rasy agresywnej, w nałożonym kagańcu.

Zwolnienie zwierzęcia ze smyczy jest dozwolone w miejscach mało uczęszczanych i pod warunkiem, że opiekun ma możliwość sprawowania pełnej i bezpośredniej kontroli nad jego zachowaniem tj. zapewniając właściwą reakcję psa na komendę opiekuna.

reklama
Załaduj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności