Staruszka błąkała się po Krakowie. Była boso i w szlafroku

Dyżurny straży miejskiej odebrał zgłoszenie od zaniepokojonego mieszkańca o staruszce błąkającej się bez celu po mieście. Miała spacerować chodnikiem przy ulicy Szlak bez butów, jedynie w samym szlafroku.

reklama

Z pomocą czekającego na miejscu mężczyzny strażnicy szybko zlokalizowali starszą panią. Zaopiekowali się nią, okryli ją kocem termicznym i wezwali pogotowie ratunkowe. Mimo, iż kontakt z kobietą był mocno utrudniony, udało się ustalić jej miejsce zamieszkania.

Poinformowany o wszystkim jej mąż, pojawił się na miejscu po kilkunastu minutach. Był zdenerwowany, ale szczęśliwy. Stwierdził, iż żona wyszła z mieszkania, a on nie był w stanie jej odnaleźć. Podziękował strażnikom za pomoc, zabrał żonę do samochodu i odjechał.

reklama

Straż miejska dziękuje panu Pawłowi. To on zwrócił uwagę na staruszkę, nie poszedł dalej, tylko zadzwonił na numer 986. Do przyjazdu patrolu pilnował, by nie stracić jej z oczu.

Fot. SM

Chcesz być na bieżąco? Polub CowKrakowie.pl na Facebooku

reklama
Załaduj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności