Kraków bardziej otwarty dla Ukraińców? Jest interpelacja

Według różnych szacunków w Krakowie żyje od 50 do 70 tysięcy Ukraińców – i wciąż przyjeżdżają kolejni. Dla tych z nich, którzy nie znają języka polskiego, załatwienie pierwszych formalności jest wyjątkowo trudne. Rozwiązania tego problemu chce Łukasz Gibała, lider klubu radnych Kraków dla Mieszkańców. – Powinniśmy robić wszystko, żeby osiedlanie się w naszym mieście było dla obywateli Ukrainy jak najłatwiejsze – argumentuje. Napisał w tej sprawie interpelację do Jacka Majchrowskiego.

Pracują w Krakowie w wielu branżach. To przede wszystkim budownictwo, hotelarstwo, gastronomia i handel – ale i wiele innych. Wśród mieszkających w naszym mieście obywateli Ukrainy jest wielu wykwalifikowanych specjalistów. Często zdarza się, że „za pracą” przyjeżdża jedno z rodziców, a później ściąga całą swoją rodzinę. – Miałem ostatnio okazję rozmawiać z Ukraińcami mieszkającymi w Krakowie. Częstym i poważnym problemem jest dla nich załatwienie formalności koniecznych na starcie – zalegalizowanie pobytu czy zgłoszenie się w urzędzie pracy. Powód jest prozaiczny: bariera komunikacyjna. W krakowskich urzędach brakuje pracowników, którzy mówią w ich języku. A to przecież podstawa – mówi Łukasz Gibała.

Dlatego w swojej interpelacji sugeruje przede wszystkim, aby w Wydziale Spraw Administracyjnych i Grodzkim Urzędzie Pracy Ukraińcy mogli porozumieć się w ojczystym języku. Przynajmniej w wyznaczonych godzinach. – W innych miastach, na przykład w Łodzi, w urzędzie zatrudniani są Ukraińcy, którzy obsługują swoich rodaków. Ale może się okazać, że tworzenie nowych etatów wcale nie jest potrzebne. Jest spora szansa, że wśród rzeszy krakowskich urzędników są już tacy, którzy mówią po ukraińsku czy rosyjsku. Być może więc wystarczy przesunąć ich do innych zadań – tłumaczy autor interpelacji.

Apel do prezydenta Krakowa

Apeluje w niej również do Jacka Majchrowskiego o wprowadzenie innych udogodnień. Jakich? Na przykład takich, jakie wprowadza Opole czy Łódź. To bezpłatne kursy języka polskiego, specjalna komórka w urzędzie pomagająca migrantom czy „pakiet relokacyjny” – szybka ścieżka urzędowa dla osiedlających się obcokrajowców.

Przypomnijmy, że od 1 marca Niemcy otwierają swój rynek pracy dla osób spoza Unii Europejskiej. Z pewnością zachęci to wielu obywateli Ukrainy, żeby przeprowadzić się za naszą zachodnią granicę. – Tym bardziej więc musimy ich zachęcać, żeby przyjeżdżali do nas i to z naszym miastem wiązali swoją przyszłość – mówi Gibała. – Ukraińcy wspierają nasz rynek pracy, dokładają się też do miejskiego budżetu – dodaje. Według szacunków przeciętna ukraińska rodzina zostawia w Polsce rocznie około 4-5 tysięcy złotych w postaci wszystkich podatków i opłat.

Materiały prasowe

Chcesz być na bieżąco z tym co się dzieje w Krakowie? Polub CowKrakowie.pl na Facebooku

Zobacz również:

Co się w tym Krakowie dzieje? Mężczyzna prowadził na smyczy skąpo ubraną kobietę

Załaduj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności