LIBERATOR NAD ZABŁOCIEM-zapraszamy na spacer

LIBERATOR NAD ZABŁOCIEM-zapraszamy na spacer

LIBERATOR NAD ZABŁOCIEM – czyli historia Liberatora KG-933 kapitana Wrighta oraz niewyjaśnione dotąd fakty związane z jego zestrzeleniem z podgórskiego nieba w nocy z 16 na 17 sierpnia 1944. Spacer poprowadzi dr inż. Krzysztof Wielgus 16 sierpnia, godzina 19.00, zbiórka: Lipowa 4, przed pamiątkową tablicą W tym roku mija 75 rocznica tamtych wydarzeń, dlatego chcemy naszemu spotkaniu nadać szczególnie uroczysty charakter.

Najpierw, wspólnie z przedstawicielem władz miasta Krakowa zapalimy znicze pamięci wszystkich lotników, którzy zginęli niosąc pomoc Polsce w czasie II wojny światowej. Następnie udamy się na Bulwar Lotników Alianckich pod pamiątkowy głaz. Na zakończenie po raz pierwszy podczas naszych spacerów odwiedzimy Muzeum Podgórza, by w „depozycie pamięci” obejrzeć najnowszy nabytek, który został wykonany ze szczątków Liberatora z Zabłocia.

Spacer będzie wyjątkowy z jeszcze jednego powodu. Dzięki pomocy p. Andrzeja Balcerzaka z Melbourne, udało się nawiązać kontakt z synem Allana Huntera Hammeta – jedynego ocalałego lotnika załogi tego Liberatora. Po raz pierwszy usłyszymy nowe fakty o jego wojennych losach. Odczytamy również list napisany przez Michaela Hammeta do uczestników naszego spotkania. Informacje dodatkowe: W nocy z 16 na 17 sierpnia 1944 roku mieszkańców Podgórza obudził potężny hałas. Na niebie widać było lecący nisko nad ziemią płonący, rozpadający się w locie prostokąt, atakowany z Krzemionek sznurami kolorowych światełek – „koralików nanizanych na niewidzialną nić”.

Były to ostatnie chwile czteromotorowego samolotu bombowego typu Liberator o numerze KG-933 „P” ze 178 Dywizjonu Bombowego RAF. Były to ostatnie chwile załogi kpt. Wrighta… Zestrzelony najpierw prawdopodobnie przez niemieckiego myśliwca, a potem przez niemiecką artylerię przeciwlotniczą, samolot wracał z pomyślnie przeprowadzonej misji zrzutowej dla bohatersko walczącej Warszawy. Zaczął rozpadać się na kawałki nad Grzegórzkami.

Wieża ogonowa z martwym strzelcem wewnątrz spadła na składy węglowe rzeźni miejskiej (obecnie rejon Galerii Kazimierz), kolejne części samolotu i być może, ciała dalszych lotników, wpadły do Wisły, dokładnie w miejscu dawnego mostu tymczasowego (tzw. „Lajkonika”). Najwięcej kawałków Liberatora spadło na teren składów na Zabłociu, pomiędzy ulicami Lipową a Dekerta. W miejscu katastrofy zginęli: Australijczyk F/Lt John P. Liversidge oraz Brytyjczycy: F/Lt. William D. Wright (pilot, dowódca maszyny) i strzelec pokładowy F/Sgt. John D. Clarke.

Na spadochronach ratowało się podobno trzech lotników, z których dwóch: sierżanci: Blount i Helme zaginęli. Z całej załogi przeżył tylko Australijczyk, kpt. Allan Hammet, który trafił do Armii Krajowej, brał udział w szeregu akcji zbrojnych i doczekał końca wojny. Potem przez Odessę, wrócił do swej jednostki, później zaś – do domu. Losy pozostałych lotników z ośmioosobowej załogi do dziś są nieznane. W roku 1986 z inicjatywy Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa na budynku dawnej Fabryki Schindlera przy ul. Lipowej 4, umieszczono tablicę pamiątkową „poświęconą pamięci bohaterskich lotników niosących pomoc walczącej stolicy”. W 2014 roku bulwar po stronie Zabłocia otrzymał nazwę Bulwar Lotników Alianckich. W 2018 roku stanął na nim pamiątkowy głaz, a przy ul. Dąbrowskiego 14 został odsłonięty pamiątkowy mural.

Organizator: Stowarzyszenie PODGORZE.PL

Materiały prasowe