36-latek podpalił auto, które doszczętnie spłonęło. Chwilę po zdarzeniu został zatrzymany

36-latek podpalił auto, które doszczętnie spłonęło. Chwilę po zdarzeniu został zatrzymany

We wtorek (20 sierpnia br.) w godzinach porannych, dyżurny z Komisariatu Policji w Krzeszowicach otrzymał zgłoszenie o pożarze pojazdu na parkingu leśnym w jednej z miejscowości gminy Krzeszowice. Na miejsce został skierowany patrol Policji. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że pojazd najprawdopodobniej został podpalony. Płomienie objęły cały pojazd, który został doszczętnie spalony.

Częściowemu uszkodzeniu uległ również zaparkowany obok hyundai. Na szczęście nikt nie ucierpiał, a dzięki działaniom strażaków pożar nie zdążył się rozprzestrzenić. Okazało się, że właściciele  jednego z uszkodzonych pojazdów chwilę wcześniej tam zaparkowali i wówczas ich uwagę zwrócił kręcący się tam mężczyzna, którego wygląd opisali policjantom.  Mundurowi niezwłocznie przystąpili do penetracji pobliskiego terenu za podpalaczem.

Dzięki szybkim i sprawnym działaniom już chwilę po zdarzeniu udało im się go odnaleźć. Policjanci ustalili w którym kierunku sprawca się oddalił i że w drodze powrotnej zamierzał złapać „stopa”. Udali się w ten rejon i napotkali osobę odpowiadającą wizerunkowi podpalacza. Mężczyzna zdążył się już przebrać i schować do plecaka wcześniej noszoną odzież. 36-letni mieszkaniec gminy Krzeszowice był  już wcześniej wielokrotnie karany za podobne i inne przestępstwa m.in. za rozbój, kradzieże z włamaniem, naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza, oszustwa, a także za podpalenia śmietników na terenie gminy Krzeszowice. Za te przestępstwa odsiedział karę więzienia. Na wolność wyszedł w maju br.

Mężczyzna został zatrzymany i jeszcze tego samego dnia usłyszał dwa zarzuty uszkodzenia mienia w warunkach recydywy (art. 288 § 1 kk w zw. z art. 64 § 1 kk). Teraz grozi mu do 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.

Fot. Policja

Chcesz być na bieżąco z tym co się dzieje w Krakowie? Polub CowKrakowie.pl na Facebooku