Policjanci zatrzymali dwie osoby. Grozi im kara pozbawienia wolności do 8 lat

Policjanci zatrzymali dwie osoby. Grozi im kara pozbawienia wolności do 8 lat

Pod koniec maja br. policjanci w Krakowie zatrzymali dwie osoby, które w grudniu zeszłego roku metodą na policjanta oszukały krakowską seniorkę na sporą sumę pieniędzy.

4 grudnia 2018 roku, w godzinach porannych do 61-letniej mieszkanki Krakowa na telefon stacjonarny zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika poczty, który twierdził, że do placówki pocztowej cofnięta została przesyłka z banku adresowana do niej. W trakcie rozmowy mężczyzna poprosił seniorkę o jej adres, a następnie, oświadczył, że wysyła przesyłkę raz jeszcze. Kobieta, chcąc wyjaśnić całą sytuację, udała się do placówki pocztowej, gdzie dowiedziała się, że nie było do niej żadnej przesyłki.

Następnie po południu do poszkodowanej zadzwoniła kobieta, przedstawiając się jako policjantka CBŚP z informacją, iż mężczyzna, który dzwonił wcześniej, jest oszustem, byłym pracownikiem banku, w którym poszkodowana posiada oszczędności i korzystając z bazy danych, które wykradł, będzie chciał włamać się na jej konto twierdząc, że ulokowane na nim pieniądze nie są bezpieczne. Fałszywa policjantka, aby uwiarygodnić historię o prowadzonej tajnej akcji, prosiła aby seniorka w trakcie tej rozmowy, na klawiaturze wybrała numer 997. Z uwagi na to, że rozmowa nie została rozłączona, poszkodowana połączona była wciąż z tym samym numerem, pod którym rzekomy policjant potwierdził z kolei wcześniejsze informacje przekazane przez oszustkę. 

Następnie „policjanta CBŚP” zachęciła  seniorkę, aby ta pomogła policji w schwytaniu przestępców, na co poszkodowana się zgodziła. 61-latka wg przekazanych wskazówek udała się do banku, skąd wybrała swoje oszczędności w kwocie ponad 12 000 zł i wysłała je ekspresowym przekazem do wskazanej placówki pocztowej. Ponadto poszkodowana została zapewniona, że pieniądze te zostaną zabezpieczone i zwrócone po sprawdzeniu bezpieczeństwa jej konta. Tak się jednak nie stało.

Poszkodowana w momencie, gdy zorientowała się, że padła ofiarą oszustów i chciała zablokować przekaz, uzyskała jednak informację, że pieniądze zostały już wypłacone.
Krakowscy funkcjonariusze pracujący nad tą sprawą, pod koniec maja br. udali się do Wrocławia, gdzie według zgromadzonych informacji zamieszkiwać miały osoby, które dopuściły się tego oszustwa.

Kryminalni pojechali pod wytypowany adres, gdzie zatrzymali kobietę podejrzewaną o udział w przestępczym procederze. Następnego dnia w tym samym mieście funkcjonariusze zatrzymali drugą osobę do tej sprawy.  34-letnia kobieta tłumaczyła się, że w dniu 4 grudnia zeszłego roku odebrała przekaz pieniężny w jednej z placówek pocztowych na terenie Wrocławia, jednak zrobiła to na prośbę swojego chłopaka, nie mając pojęcia o oszustwie. Faktycznie, zatrzymany mężczyzna poprosił swoją dziewczynę o odbiór gotówki. 


Zatrzymani usłyszeli zarzuty oszustwa. Grozi im kara pozbawienia wolności do lat 8. Ponadto wobec mężczyzny  zastosowano środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, zakazu opuszczania kraju oraz poręczenie majątkowe.

PAMIĘTAJMY !

Przez telefon każdy może być wnuczkiem, policjantem, urzędnikiem, synem znajomego.

Zachowaj ostrożność gdy odbierasz telefon od osoby podającej się za krewnego lub znajomego będącego w potrzebie finansowej.

Nigdy nie wpuszczaj do domu osób, których nie znasz i nie przekazuj im pieniędzy.

Policja nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy, podanie haseł do konta.

Policja nigdy też nie informuje o przeprowadzanych tajnych akcjach przez telefon.

Fot. Policja